Wielkopostne nabożeństwo gości na ulicach Starego Miasta od ponad 30 lat. Droga Krzyżowa Krucjaty Wyzwolenia Człowieka gromadzi tych, którzy modlą się w intencji osób uzależnionych i uwikłanych w różnego rodzaju nałogi, a także w intencji ich rodzin, osób współuzależnionych oraz ruchów trzeźwościowych i abstynentów.
– W nabożeństwie uczestniczą osoby związane z oazą, ale też ludzie, którzy szukają szansy na zmianę życia – powiedział Jacek Reszka. Wraz z małżonką Ewą formują się w Domowym Kościele i starają się swoim życiem świadczyć o tym, że życie bez alkoholu jest piękne. Krucjata daje im szeroko rozumianą wolność. Jednak nie zawsze tak było. Pan Jacek zaczął pić alkohol już w wieku 14 lat, kilkanaście lat później żona zaprowadziła go do ośrodka leczenia uzależnień, gdzie przeszedł terapię. – Przez długi czas trzeźwości oddychałem jednym płucem. Kiedy zetknąłem się z Ruchem Światło-Życie i z Krucjatą Wyzwolenia Człowieka, zrozumiałem, że jestem trzeźwy dzięki Panu Bogu. Można wyzwolić się od alkoholu, ale prawdziwie trzeźwym i prawdziwie wolnym można być tylko w Jezusie Chrystusie – zaświadczył.
Dobrowolna krucjata tysięcy osób wynika z potrzeby serca. Małgorzata Klejszmit przed laty obrała drogę abstynencji i służby w diakoni wyzwolenia, i konsekwentnie nią podąża. Systematyczne organizuje Msze św. w intencji dzieła KWC (ruchu osób deklarujących chęć życia w trzeźwości i pomocy innym), i w intencji osób uzależnionych, a także rekolekcje i prelekcje. Podkreśla, że świadectwo dobrowolnej abstynencji jest niezwykle potrzebne tak dla tych, którzy są uzależnieni, jak i tych, którzy mają w rodzinie osoby uzależnione od różnych nałogów.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




