Reklama

25-lecie nawiedzenia kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w parafii Karpacz

2018-06-05 10:14

Cyryl Jurczyszak

Z albumu Cyryla Jurczyszaka
Fot. nr 1

Dzięki staraniom ówczesnego proboszcza ks. kan. Franciszka Schirmera, widniejącego na fotografii z prawej strony u góry (fot. nr 1), w dniu 12 czerwca 1993 r. kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej nawiedziła parafię pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Karpaczu.

Mimo upływu 25 lat to wielkie wydarzenie pozostaje w pamięci mieszkańców Karpacza, dla których spotkanie z Matką Bożą w cudownej ikonie było wyjątkowym przeżyciem.

Powyższe wydarzenie upamiętniają fotografie nr 1 i 2.

Reklama

Niosącymi kopię obrazu byli:
- Cyryl Jurczyszak (z przodu, prawa strona), obok niego ojciec paulin z Częstochowy,
- Tadeusz Kiełek (z przodu lewa strona),
- Jan Dmytryk (z tyłu prawa strona),
- Zbigniew Pleśniarski (z tyłu lewa strona).

Z albumu Cyryla Jurczyszaka
Fot. nr 2

Tagi:
Matka Boża Częstochowska nawiedzenie

Bp Mazur: świat bez Boga to świat bez nadziei i przyszłości

2018-06-16 15:40

mag / Warszawa (KAI)

Świat bez Boga jest światem bez nadziei i przyszłości. Żyjąc Duchem Świętym wychodźmy z Ewangelią na współczesne peryferie - zaapelował bp Jerzy Mazur w stołecznym kościele Najczystszego Serca Maryi, gdzie odbywają się centralne uroczystości zakończenie wędrówki kopii Jasnogórskiego Wizerunku Matki Bożej po diecezji warszawsko-praskiej. W ciągu 224 dni nawiedził on wszystkie parafie i ośrodki duszpasterskie, domy zakonne oraz trzy szpitale. Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Gądecki, zaś homilię wygłosił ordynariusz ełcki bp Jerzy Mazur.

Werbiści

- W każdym położeniu dziękujcie taka jest wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Idąc za wskazaniem św. Pawła chcemy dziś uwielbić Boga za dar Matki Zbawiciela a także podziękować Maryi za wszystko co uczyniła naszej diecezjalnej wspólnocie powiedział na wstępie ordynariusz warszawsko-praski bp Romuald Kamiński.

- Ilekroć wpatrujemy się w Obraz Jasnogórski – Obraz Matki dostrzegamy w nim najżywszego odbicia Oblicza Chrystusowego. Po nim poznajemy, jak wyglądał Chrystus w swojej duchowej formie – powiedział na początku liturgii abp Stanisław Gądecki. Podkreślił przy tym wartość dzieła peregrynacji Kopii Jasnogórskiego Wizerunku dla całego Polskiego narodu

Mówiąc w homilii o wyzwaniach stojących współcześnie przed wyznawcami Chrystusa, bp Jerzy Mazur zachęcał by w Matce Bożej szukać oparcia i z Niej czerpać wzór do naśladowania. - Bliskość Maryi pozwala nam na ufne przeżywanie naszej drogi do Nieba, bo jak uczył nas św. Jan Paweł II, staje Ona pomiędzy swym Synem, a ludźmi w sytuacji ich braków, niedostatków i cierpień - przekonywał hierarcha.

Jako świadectwo skuteczności Jej orędownictwa wskazał zwycięstwo Polaków w Bitwie Warszawskiej zwanej "Cudem nad Wisłą" - Poprzedziła je żarliwa modlitwa całego narodu i akt oddania Najświętszemu Sercu Jezusa wraz z oddaniem przez Episkopat Polski Ojczyzny pod opiekę Maryi Królowej Polski. Na tym miejscu dziękujemy za dar wolności naszej Ojczyzny i modlimy się o opiekę Maryi nad nią - zachęcał bp Mazur.

Ostrzegł przed zrzucaniem całej odpowiedzialności za życia na Boga. - Sami dobrze wiecie, że nie wystarczy tylko zwrócić się do Matki z prośbą i czekać z założonymi rękami na cud. Maryja nam podpowiada, że Jezus oczekuje naszego zaangażowania, rozpoznawania i pełnienia Jego woli. Dlatego winniśmy słuchać i wypełniać to, co Jezus nam poleca - powiedział duchowny.

Podkreślił, że być chrześcijaninem to być człowiekiem mocnej wiary. - Tej mocnej wiary i zawierzenia siebie Bogu uczmy się od Maryi. Ona słuchała Pana, wypowiedziała swoje TAK i była wierna do końca - przypomniał bp Mazur. Zwrócił jednocześnie uwagę, że mocna wiara daje nadzieję, bez której człowiek nie może żyć. Daje nadzieję, która nie zawodzi, bo Jezus jest tym źródłem nadziei. Daje nadzieję na życie wieczne - powiedział

Zwrócił uwagę że na brak miłości w rodzinach, między małżonkami, w relacjach międzyludzkich: "Prośmy: Maryjo prowadź, bo Ty znasz drogę, drogę miłości".

Podkreślił, że odnowa oblicza świata idzie przez małżeństwo i rodzinę. - Rodzinę wpatrzoną w Chrystusa ukrzyżowanego, żyjącą mądrością Krzyża, biorącą swój krzyż i naśladującą Jezusa. Rodzinę, która żyje Eucharystią i jest mocna łaską. Rodzinę, która słucha Słowa Bożego, nim żyje i je głosi. Taka rodzina staje się Bogiem silna, staje się miłością silna i jest Domowym Kościołem - przekonywał duchowny.

Nawiązując do swoich osobistych doświadczeń posługi na Syberii w Irkucku bp Mazur podkreślił wartość modlitwy różańcowej, która pomogła ludziom zachować wiarę w trudnych czasach komunizmu. - Jest ona bronią i tarczą przeciw złu. Idźmy więc w życie z różańcem, złączeni z Maryją, do której szatan nie ma przystępu, a odmieni się życie każdego z nas i naszych rodzin, zapanuje wiara, miłość, nadzieja i zakwitnie pokój na ziemi. Odkrywajmy ten skarb, którym jest różaniec i pamiętajmy, że „Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczona pozostaje” - zaapelował.

Podkreślił, że w obliczu sekularyzacji i słabnącej powszechnie wiary, misją Kościoła jest głoszenie Chrystusa, ukazywanie światu, że Bóg jest najważniejszy. - Jezus mówi do nas: „Idźcie i głoście, idźcie i czyńcie uczniami”. Świat bez Boga jest zarazem światem bez nadziei, jest światem bez przyszłości - zauważył bp Mazur. Podkreślił, że to jest sposób, aby obronić nasze rodziny, naszą Ojczyznę, Europę i świat. Chrystus jest źródłem naszej nadziei.

Przypomniała o wynikającej z chrztu świętego odpowiedzialności misyjnej. - Czyńcie wszystko, by Kościół warszawsko-praski był Kościołem wychodzącym na współczesne peryferie, aż po krańce ziemi i na wzór Maryi - niósł Chrystusa innym, zwłaszcza tym którzy się zagubili w swojej wierze a żyją obok nas, razem z nimi pracujemy czy się uczymy - zaapelował.

Nazywając młodzież nadzieją misji zachęcał by wychodząc do swoich rówieśników z przesłaniem Ewangelii wykorzystywała współczesne zdobycz technologiczne. - Ogłaszajcie Dobrą Nowinę na cyfrowym kontynencie, na Facebooku. Nie bójcie się! Ewangelizujcie. Jezus was wzywa. Jezus was potrzebuje - podkreślił.

- Czas Peregrynacji był dla nas doświadczeniem mocy modlitwy i piękna wspólnoty wierzących. Chcemy więc uwielbiać Boga za wszystkie owoce czasu nawiedzenia - powiedział bp Marek Solarczyk na zakończenie liturgii pożegnania Kopii Jasnogórskiego Wizerunku w diecezji warszawsko-praskiej.

Mówił, że w czasie nawiedzenia ludzie doświadczali ogromnej radości z cudów przemiany serc i radości z działania mocy Boga przez wstawiennictwo Matki Bożej .Odpowiedzią będzie rozpoczynające się w niedzielę Dzieło Modlitwy w Diecezji Warszawsko-Praskiej. – Jako słudzy tajemnic Boga, przyjęliśmy zaproszenie Maryi, aby zrobić wszystko co powie Jej Syn – Jezus Chrystus. Pragniemy nieustannie napełniać stągwie naszego codziennego życia łaską Boga i dlatego od jutra podejmujemy Dzieło Modlitwy w Diecezji Warszawsko-Praskiej. Będzie się ona dokonywała codziennie w parafiach i wspólnotach zakonnych gdzie przez orędownictwo Maryi polecane będą intencje całej wspólnoty Kościoła - zapowiedział bp Solarczyk.

Liturgię zwieńczy akt ofiarowania diecezji warszawsko-praskiej Matce Bożej. Dokonał go ordynariusz diecezji bp Romuald Kamiński w asyście biskupów seniorów - abp. Henryka Hosera i bp. Kazimierza Romaniuka oraz bp. pomocniczego Marka Solarczyka. Księża dziekani trzymali zapalone świece symbolizujące gotowość podjęcia Dzieła Modlitwy diecezji warszawsko-praskiej, które rozpocznie się od 17 czerwca.

Generał ojców paulinów o. Arnold Chrapkowski powiedział, że choć Maryja w Jej Cudownym Wizerunku opuszcza diecezję warszawsko-praską, to jednak nie opuszcza ludzkich serc.

Obraz nawiedził 185 parafii diecezji warszawsko-praskiej. Do tego wydarzenia wierni przygotowywali się nie tylko organizacyjnie, ale też duchowo. W wielu miejscach odbyły się specjalne rekolekcje i misje parafialne. W innych zaplanowano dni skupienia w ramach bezpośredniego przygotowania, tuż przed przyjęciem kopii Jasnogórskiego Wizerunku.

Od 1 września kopia obrazu będzie peregrynowała po diecezji bydgoskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na Anioł Pański: misja Kościoła to nie sukcesy, lecz powierzenie się Bogu

2018-06-17 12:29

tł. st (KAI) / Watykan

Autentyczność misji Kościoła zależy nie od sukcesu lub satysfakcjonujących rezultatów, ale od pójścia naprzód z odwagą zaufania i pokorą powierzenia się Bogu. Jest to świadomość, że jesteśmy małymi i słabymi narzędziami, które w rękach Boga i z Jego łaską mogą dokonywać wielkich dzieł, sprawiając rozwój Jego Królestwa - tłumaczył papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie.

Mazur/episkopat.pl

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii (Mk 4,26-34) Jezus mówi rzeszom o Królestwie Bożym i dynamice jego wzrostu, a czyni to, opowiadając dwie krótkie przypowieści.

W pierwszej (por. ww. 26-29), Królestwo Boże jest przyrównane do tajemniczego wzrostu ziarna, które zostało wrzucone w ziemię, a następnie kiełkuje, rośnie i wytwarza kłos, niezależnie od troski rolnika, który, gdy plon dojrzeje, dokonuje zbioru. Przesłanie, jakie przekazuje nam ta przypowieść brzmi następująco: przez głoszenie i działanie Jezusa, Królestwo Boże jest głoszone, wtargnęło na pole świata i, podobnie jak ziarno, rośnie i rozwija się samo z siebie, własną mocą i zgodnie z kryteriami, których po ludzku nie da się odczytać. W swoim rozwoju i kiełkowaniu w dziejach zależy ono nie tyle od pracy człowieka, ile przede wszystkim jest wyrazem mocy i dobroci Boga.

Czasami historia ze swoimi wydarzeniami i protagonistami wydaje się zmierzać w kierunku przeciwnym planom Ojca Niebieskiego, który chce dla wszystkich swoich dzieci sprawiedliwości, braterstwa i pokoju. Ale jesteśmy powołani, aby przeżywać te okresy jako czas próby, nadziei i czujnego oczekiwania na żniwo. Rzeczywiście, wczoraj podobnie jak i dziś, Królestwo Boże rośnie na świecie w sposób tajemniczy i zaskakujący, ujawniając ukrytą moc małego ziarna, jego zwycięską żywotność. Gdy gromadzą się wydarzenia osobiste i społeczne, które zdają się niekiedy oznaczyć katastrofę nadziei, trzeba trwać, ufając w ciche, ale możne działanie Boga. Dlatego w chwilach mroku i trudności nie możemy się załamywać, ale powinniśmy trwać zakotwiczeni w wierności Boga, w Jego obecności, która zawsze zbawia.

W drugiej przypowieści (por. ww. 30-32) Jezus porównuje Królestwo Boże do ziarnka gorczycy. Jest ono bardzo małe, ale rozwija się tak bardzo, że staje się największą ze wszystkich roślin w ogrodzie: jest to rozwój nieprzewidywalny, zaskakujący. Niełatwo nam wejść w tę logikę nieprzewidywalności Boga i przyjąć ją w naszym życiu. Ale dzisiaj Pan zachęca nas do postawy wiary, która przekracza nasze plany, nasze kalkulacje, nasze prognozy. Jest to zaproszenie do bardziej szczodrego otwarcia się na plany Boga, zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak i wspólnotowej. W naszych wspólnotach musimy zwracać uwagę na małe i wielkie okazje czynienia dobra, jakie daje nam Pan, pozwalając się nam zaangażować w Jego dynamikę miłości, gościnności i miłosierdzia wobec wszystkich.

Autentyczność misji Kościoła zależy nie od sukcesu lub satysfakcjonujących rezultatów, ale od pójścia naprzód z odwagą zaufania i pokorą powierzenia się Bogu. Jest to świadomość, że jesteśmy małymi i słabymi narzędziami, które w rękach Boga i z Jego łaską mogą dokonywać wielkich dzieł, sprawiając rozwój Jego Królestwa, które jest „sprawiedliwością, pokojem i radością w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Niech Maryja Panna pomaga nam być prostymi i czujnymi, by z naszą wiarą i dziełem współpracować nad rozwojem Królestwa Bożego w sercach i w historii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Brata Alberta

2018-06-17 20:12

Ks. Mariusz Frukacz

„Coraz więcej ludzi w naszych czasach ulega amnezji duchowej” – mówił w homilii ks. dr Krzysztof Dziub, wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Częstochowie, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji uroczystości ku czci św. Brata Alberta w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Ks. Mariusz Frukacz

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. kapłani, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa. Uroczystości ubogaciła Orkiestra Jasnogórska pod dyrekcją kapelmistrza Marka Piątka.

„Życie św. Brata Alberta pokazuje, że nierozerwalna jest więź między miłosierdziem a chrześcijaństwem” - mówił na początku Mszy św. ks. kan. Sławomir Wojtysek.

W homilii ks. Dziub wskazując na patrona kościoła i parafii podkreślił, że „dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać o nasze życie” – Coraz więcej nam współczesnych ulega amnezji duchowej. Popatrzmy na nasze kościoły. Coraz mniej w nich ludzi. Jak trwoga to do Boga, wielu przychodzi tylko po kwitek, by być ojcem lub matka chrzestną – mówił ks. Dziub.

- Co więcej ludzie będący w kościołach na Mszy Św., zachowują się jak w kinie, nie chcą się modlić, nie przystępują do Komunii Św. A Bóg czeka i patrzy cierpliwie, co my z tą naszą wolnością, którą nas obdarował robimy – kontynuował kapłan.

- Dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać: Czy pomyślałeś, że On kiedyś upomni się o to wszystko, upomni jak się o swoje, o to co Mu się należy? – przypomniał kaznodzieja.

Duchowny z bólem zauważył, ze „niestety my nie karmimy się Słowem Bożym, Chlebem dającym życie wieczne, lecz kłamstwami, które zabijają, niszczą człowieka” - A później się dziwimy, że ludzie się kłócą, włóczą po sądach, że rodziny się rozpadają, dzieci uciekają z domów. To wszystko zaczyna się niestety od odejścia od Boga, w szukaniu radości i szczęścia pod niewłaściwym adresem – wskazał duchowny.

Ks. Dziub podkreślił, że „dziś ludzie szukają radości i szczęścia. I jak się okazuje wciąż są śmiertelnie smutni.” - Wielu utożsamia szczęście z doznawaniem przyjemności cielesnych i umysłowych. Tymczasem przyjemność to szczęście ciała, radość to szczęście ducha – podkreślił ks. Dziub i dodał: „Grzeszne przyjemności, jak alkohol, narkotyki czy rozpusta pozostawiają posmak śmierci i smutku. Im więcej człowiek zalicza przyjemności tym bardziej jest smutny. Im więcej ich je tym bardziej jest głodny. Jak mówił Seneka „niektórzy są przez przyjemności nieszczęśliwi”.

- Jeśli chcesz być szczęśliwy, radosny to musisz jak św. Brat Albert mieć spokojne sumienie, bo przecież sam wiesz najlepiej, że niemożliwa jest radość jeśli męczą cię wyrzuty sumienia. I choćbyś nie wiem jak chciał się wyszumieć, zapić, nie zagłuszysz swojego sumienia – wołał do wiernych ks. Dziub.

Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „najwyższy czas przebudzić się z tej duchowej amnezji” – Trzeba uświadomić sobie, że tak naprawdę nic nie mamy na ziemi, że nasze ciała należą do ziemi, a dusza do Boga. Z każdym dniem, każdy z nas jest bliżej tego, by oddać to co posiadamy. Ziemi ciało, a Bogu duszę – zakończył ks. Dziub.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Brata Alberta.

Parafię erygował 13 lipca 1997 r. abp Stanisław Nowak wydzielając jej teren z parafii św. Andrzeja Boboli. Budowę świątyni pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego prowadził i ją wyposażał ks. Zdzisław Hatlapa. Została ona uroczyście poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 17 czerwca 2001 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem