Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

25 lat parafii św. Tadeusza w Legnicy

2018-05-10 07:32

Monika Łukaszów

Monika Łukaszów

Uroczystości jubileuszowe odbyły się w środę 9 maja br. w kościele św. Tadeusza na os. Asnyka w Legnicy. W samo południe, o godz. 12.00 jubileuszowej Eucharystii przewodniczył biskup senior zielonogórsko-gorzowski Stefan Regmunt, który pracował w Legnicy i jako Rektor legnickiego WSD i uczestniczył w pierwszej Mszy św. 9 maja 1993 r., której przewodniczył ówczesny biskup legnicki Tadeusz Rybak. We Mszy św. koncelebrowanej uczestniczył także bp senior Stefan Cichy oraz bp Marek Mendyk, który przez 3 lata był rezydentem w tej parafii. Na jubileuszową Eucharystie zostali zaproszeni także księża, którzy pracowali na przestrzeni tych lat w parafii św. Tadeusza Apostoła, oraz duszpasterze miasta Legnicy. Homilię wygłosił bp Marek Mendyk, który przez 3 lata był rezydentem w tej parafii.

Uroczystą Mszę św. poprzedziło wręczenie „medali jubileuszowych”, dla osób, które na przestrzeni 25 lat angażowały się w życie parafii. Na medalu umieszczono św. Tadeusza Apostoła - patrona parafii, oraz zarys parafialnego kościoła.

Zobacz zdjęcia: 25 lat parafii św. Tadeusza w Legnicy

Wspólne świętowanie zakończył koncert w Hali widowiskowo – sportowej przy ul. Lotniczej. Podczas tego muzycznego wydarzenia, wystąpili uczniowie i absolwenci Zespołu Szkół Muzycznych w Legnicy. Warto dodać, że z racji przypadającego srebrnego jubileuszu, została wydana także książka przedstawiająca historię parafii: od jej powołania aż do dnia dzisiejszego. Bogato zdobiona publikacja, to 192 strony, które przypominają najważniejsze wydarzenia z życia parafii.

Reklama

Honorowy patronat nad uroczystością, objął biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski.

Z historii parafii

W dniu 30 stycznia 1992 r., biskup legnicki Tadeusz Rybak, powołał do życia Samodzielny Ośrodek Duszpasterski pw. św. Judy Tadeusza w Legnicy. Rektorem tego ośrodka mianowany został ks. Marek Kurzawa. Parafia powstała z podziału parafii pw. św. Jana Chrzciciela i parafii katedralnej. Na wydzierżawionym terenie, już 1 lutego 1993 r., rozpoczęto budowę tymczasowej kaplicy, którą ukończono 30 kwietnia 1993 r., a 9 maja uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem biskupa legnickiego Tadeusza Rybaka zainaugurowano działalność parafii.

Z mienia porosyjskiego, kupiony został także budynek przy ul. Artyleryjskiej 38, który stał się plebanią. Wydzierżawiony został także teren przylegający do tymczasowej kaplicy, na którym miał być zbudowany kościół parafialny. Pracy tej podjęło się Przedsiębiorstwo Hydrobudowa - Wrocław. Kamień węgielny pod budowę nowej świątyni poświęcił Papież Jan Paweł II podczas historycznej Mszy św. w Legnicy 2 czerwca 1997 r. Pierwsze wpisy w dzienniku budowy kościoła, pochodzą z września 1998 r. We wrześniu 1999 r. biskup legnicki Tadeusz Rybak wmurował kamień węgielny, a w grudniu 1999 r. sprawowano pierwszą Pasterkę w nowym kościele. Po czterech latach od rozpoczęcia budowy, kościół został przygotowany do poświęcenia. Uroczystość poświęcenia kościoła i ołtarza odbyła się 28 października 2002 r.

25 lat parafii św. Tadeusza to jednak nie tylko prace budowlane, to także żywe życie duchowe i praca duszpasterska. Ważnym wydarzeniem w życiu parafii było m.in. nawiedzenie kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej 23 sierpnia 1993 r., oraz nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Krzeszowskiej 4-5 września 1997 r. Parafię odwiedzili także 28 sierpnia 1993 r. Prymas Polski kard. Józef Glemp i kard. Franciszek Macharski.

22 czerwca 1998 r. nowym proboszczem mianowany został ks. Stanisław Araszczuk, który urząd proboszcza sprawuje do dnia dzisiejszego.

Przez 25 lat w parafii św. Tadeusza pracowali: ks. Sławomir Augustynowicz, ks. Adam Lasek, obecny biskup pomocniczy diecezji legnickiej bp Marek Mandyk, ks. Krzysztof Kauf, ks. Rodryg Albin, ks. Grzegorz Sowa, ks. Marek Kluwak, ks. Tomasz Filipek, ks. Tomasz Tytera, ks. Paweł Sajdutko i obecny ks. wikariusz ks. Arkadiusz Śliwiński.

W duszpasterstwie parafialnym przez wiele lat pomagał także ks. prał. Stanisław Zając, oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus.

Parafia do grudnia 2017 liczyła blisko 3 500 wiernych, którzy przybyli do Legnicy z różnych regionów Polski. W ostatnim czasie powiększyła się. Od grudnia 2017 do parafii zostało włączone os. w Lasku Złotoryjskim i na dzień dzisiejszy parafia św. Tadeusza liczy 4200 osób. Mieszkańcy pracują przede wszystkim w Hucie Miedzi i dawnym "Legmecie".

W parafii działa wiele wspólnot m.in. Wspólnota Żywego Różańca, Służba Liturgiczna, Eucharystyczny Ruch Młodych, Parafialny Zespół Caritas, Towarzystwo Przyjaciół WSD, Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym, Wspólnota Krwi Chrystusa, Krąg Biblijny, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, chór parafialny, Koło Misyjne a także modlitewna Grupa o. Pio, któremu jest też poświęcona kaplica z jego relikwiami w kościele.

W parafii istnieje sala wielofunkcyjna, a także świetlica środowiskowa im. św. Jadwigi Śląskiej. W ramach odbywających się tam zajęć na przestrzeni lat prowadzone były m.in. kursy j. niemieckiego, angielskiego i obsługi komputerów.

Tagi:
parafia jubileusz

Jubileusz w Sanktuarium Królowej Śląska

2018-05-23 19:31

Krystyna Wrodarczyk

„Maryo Piekarska góręś obrała, byś nam tu w Piekarach łask udzielała...” (ze zbioru pieśni maryjnych z 1896 roku)


Rok 2018 to szczególny moment w kalendarium Sanktuarium Królowej Śląska. To kolejny piękny jubileusz, a więc okazja do radości i wdzięczności Bogu za dar siedmiu wieków trwania kultu Bożego na tym terenie. Aby dobrze przeżyć ten czas, przez najbliższy rok przybliżać będziemy piękne historyczne karty z dziejów Piekarskiej Parafii, ukazując działanie Opatrzności, która prowadzi od tylu lat losy poszczególnych ludzi, rodzin i wspólnot związanych z tym duchowym centrum Górnego Śląska.

Kiedy ze łzą w oku patrzę na jaśniejącą nowym blaskiem po długotrwałej renowacji Piekarską Świątynię uświadamiam sobie, że z podobnym zachwytem od wieków w to miejsce patrzyli nasi pradziadowie. Z pewnością działo się tak od początku XIV wieku, bo według żywej, trwającej od wieków tradycji i historycznych opracowań 24 sierpnia 1303 roku poświęcono kamień węgielny i rozpoczęto budowę drewnianej świątyni na Górze św. Bartłomieja. Konsekracji tej świątyni dokonano w 1318 roku. Jakby nie liczyć, to już 700 lat! Ileż to pokoleń, ilu wiernych, ile modlitw i ile faktów historycznych! I chociaż trudno sobie to wyobrazić, to przecież także i tutaj przetaczała się bogata, nieraz bolesna historia.

Kiedy używamy wyrazu historia, często mamy wrażenie, że odnosi się on do zjawiska na pozór obcego, toczącego się gdzieś obok, nie dotykającego nas bezpośrednio. Często zapominamy, że miejsce, w którym mieszkamy, całe nasze otoczenie było świadkiem ważnych wydarzeń historycznych, a przed cudownym Wizerunkiem Piekarskiej Pani „monarchowie kornie schylali zbrojną skroń... rycerstwo, szlachta i wodzowie w hołdzie składali lśniącą broń”. Tak trudno w środku współczesnego miasta przywołać obrazy tamtych dawno minionych czasów, wyobrazić sobie to miejsce i tych, którzy przed nami przychodzili, aby w tym miejscu Bogu i Matce Bożej zawierzać swoje troski, prosić o błogosławieństwo i dziękować za łaski. To trudne w naszych zabieganych czasach, ale na szczęście są takie miejsca, gdzie zamykane przed gwarem świata drzwi, otwierają przed nami dawny świat, nieznane czasy.

W Piekarach tym miejscem jest Muzeum Sanktuaryjne – pamiątka innego ważnego jubileuszu, a mianowicie 350-lecia kultu Matki Bożej w Piekarach, jaki obchodzono w 2009 roku. Kiedy stajemy w głównej sali ekspozycyjnej, stąpając po czerwonym dywanie, spoglądamy w Oblicze Piekarskiej Pani, uświadamiając sobie, że właśnie tutaj przechowywana jest pamięć o przeszłości. To właśnie tutaj znajdujemy znaki widzialnej wiary i miłości człowieka do Boga, znaki mówiące o Jego obecności wśród swojego ludu przez wieki i pokolenia. A kiedy spojrzenie pada na replikę drewnianego kościółka nasza wyobraźnia przenosi nas w te dawne czasy. Opowieść o nich możnaby zacząć tak, jak głosi legenda: „Cicha była jeszcze wtedy wielka puszcza piekarsko – szarlejska, nieprzebyta, ciemna i głęboka. Tylko się zwierz dziki – drapieżny ryś czy ciężki, zwalisty niedźwiedź przez jej mroczne gąszcze przedzierał… Człowiek z rzadka tylko puszczę groźną nawiedzał...”

Zostawmy jednak legendy – i tę o Ziemomysławie, który w piekarskiej puszczy, w pobliżu Góry Bartłomieja osadę założył, i tę o Bartłomieju, który wypiekał niezwykle smaczne ciasta i pierniki aż osadę Piekarami zwać zaczęto, i spojrzyjmy na historię wydobytą z wykopalisk, z pożółkłych dokumentów, ze starych zapisków, kronik i roczników. Zainteresowanie historyków dotyczyło przede wszystkim przynależności tej ziemi i owianych tajemnicą dziejów kościoła i parafii.

A dzieje tej przynależności były bardzo złożone i burzliwe, na ten temat powstało już wiele opracowań historycznych, które nie sposób przytoczyć w tym krótkim artykule. Jednak warto w tym miejscu wspomnieć o kilku faktach dotyczących opisywanego okresu. I tak historia mówi o tym, że w latach 990 – 1039 Śląsk był w Państwie Polskim, a w 1039 roku książę czeski Brzetysław I uderzył na Śląsk, zniszczył okolice dzisiejszego Bytomia i przyłączył je do Czech.

Sytuacja ta trwała do 1050 roku kiedy to król polski Kazimierz I Odnowiciel, wspierany przez okoliczną ludność, w bitwie koło Bytomia zwyciężył wojska czeskie i odzyskał część ziem. Tak więc w latach 1054 – 1138 Śląsk znowu znalazł się w Państwie Polskim. Z tego okresu warto przypomnieć datę 7 lipca 1136, ponieważ wystawiona wtedy w Pizie dla arcybiskupstwa gnieźnieńskiego bulla protekcyjna papieża Innocentego II, podkreślająca niezależność (od Niemiec) i odrębność Kościoła polskiego, wymieniła m.in. osadę Zwerzow (lub Zwierszowiec). Niektórzy historycy uważają, że może chodzić o Piekary.

W późniejszych źródłach pisanych osadę nazywano Peccari. Potwierdza to dokument z dnia 4 października 1277 roku, w którym biskup krakowski Paweł z Przemankowa zapisał, że mieszkańcy osady Peccari zostali wydzieleni z kościoła p.w. św. Małgorzaty w Bytomiu i przydzieleni do kościoła w Kamieniu. Raz jeszcze w tych zamierzchłych czasach Piekary znalazły się pod panowaniem Czech, a stało się to wówczas, kiedy w roku 1289 książę Kazimierz II władający księstwem bytomskim złożył hołd władcy czeskiemu Wacławowi II z rodu Przemyślidów. Pomimo tych wszystkich zawirowań historycznych piekarska osada ciągle się rozwijała, a dzięki górnictwu i hutnictwu była coraz bardziej zasobna w dobra materialne, co wpłynęło na decyzję wybudowania kościoła.

Legenda głosi, że według pierwotnych planów kościół miał stanąć na wzgórzu Cerekwica. Tam zwieziono potrzebne do budowy drewno. Jednak jakaś tajemnicza siła w ciągu jednej nocy przeniosła zgromadzony budulec w miejsce, gdzie dzisiaj znajduje się piekarska świątynia. Uznano to za znak, że Bóg to właśnie miejsce wybrał na swój dom i tu właśnie nasi pradziadowie 24 sierpnia 1303 roku poświęcili kamień węgielny i rozpoczęli budowę drewnianego kościółka p.w. św. Bartłomieja Apostoła. Budowano go w stylu romańskim. Kościół mógł pomieścić około 200 osób. Nawa kościoła zbudowana została na planie prostokąta, którego ściany poskładanao na polską wieńcówkę z modrzewiowych bierwion poziomo leżących, łączonych „jaskółczym ogonem”, a nie na czopy lub fugi (jak to było niemieckim sposobem). Prezbiterium było węższe o połowę od nawy. Przed nawą usytuowana została czworokątna dzwonnica, której wnętrze było kruchtą. Ściany zewnętrzne obite były prostopadle dranicami, nieco dłuższymi niż szyndzioły, wyciętymi u dołu w zębatą koronkę. Dach został pokryty gontami. Wokół kościoła biegły soboty – krużganki nakryte daszkiem, które służyły wiernym za ochronę przed deszczem czy skwarem. Drzwi miały dębowe wągary, bogato okute, a na belce progu wyrzezano rok budowy i znamię cieśli.

W kościele znajdowały się trzy ołtarze. W ołtarzu głównym usytuowano figury św. Bartłomieja Apostoła i św. Mikołaja (zachowane do dziś). Po lewej stronie, w bocznym ołtarzu znajdował się wizerunek Matki Bożej – Bogurodzicy z Dzieciątkiem w typie Hodigitrii (Przewodniczki). Obraz o wymiarach 129 cm wysokości i 92 cm szerokości namalowany został na desce lipowej z kredowym podkładem, wg tradycji „spoczywał na czerwonych słupach”.

„Zaraz od samego początku lud pobożny w utrapieniu i troskach uciekał się do tego cudownego obrazu i wielką jest liczba tych, którzy przy tym obrazie cudownie wysłuchani zostali, tutaj znaleźli pociechę” – głosił przekaz ludowy. I taki właśnie – mały, skromny, drewniany kościółek stał w miejscu naszej dzisiejszej piekarskiej świątyni. I to właśnie w tym roku obchodzimy jubileusz świadczący o ciągłości naszych dziejów, jubileusz, który jak Arka Przymierza łączy dawne i obecne czasy. Konsekracja tego kościółka naszych przodków, kościółka p.w. św. Bartłomieja Apostoła i ołtarza ku czci Poczęcia Najświętszej Panny Maryi w Piekarach odbyła się w 1318 roku. W uroczystości udział wzięli arcybiskup gnieźnieński Janisław, generalny kolektor świętopietrza w Polsce oraz uznany jurysta i proboszcz kościoła Mariackiego w Krakowie – Jan z rycerskiego rodu Kołda, tj. późniejszy biskup Nanker z Kamienia.

Cytaty za: Ks. Janusz Wycisło „Kronika dziejów Sanktuarium Maryjnego i Piekar Śląskich do 1945r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Świadkowie życia o. Dolindo w najnowszej książce

2018-05-24 07:43

Ojciec Dolindo – człowiek, którego ustami przemawiał sam Jezus, przyjaciel Zbawiciela i apostoł wielkiego cierpienia, mistyk, skromny i ubogi ksiądz.


Jako sługa Boży zyskuje niebywałą popularność oraz rzeszę oddanych czcicieli.

Nasi autorzy ruszyli tropem charyzmatycznego kapłana, by odkryć jego tajemnice, by dotrzeć do żyjących świadków, którzy pamiętają drogę, jaką przebył Ojciec Dolindo; gdzie stał konfesjonał, w którym spowiadał; klęcznik, przy którym na małych obrazkach zapisywał słowa do duszy. Przede wszystkim jednak pamiętają oni cuda i łaski wyproszone przez wstawiennictwo Ojca Dolindo.

W książce pojawia się więc obszerna rozmowa z krewną Ojca Dolindo Marią Grazią Ruotolo, absolutnie unikatowa relacja sióstr zakonnych, które doświadczyły spowiedzi w konfesjonale Ojca Dolindo.

Zamieszczone zostały również relacje świadków codzienności mistyka z Neapolu, a także refleksje ks. Skrzypczaka – wielkiego propagatora jego kultu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Irlandia: referendum aborcyjne – pełna mobilizacja zwolenników i przeciwników

2018-05-24 16:10

pb, kg (KAI/Vaticannews), it (KAI Częstochowa) / Dublin

W piątek 25 maja – na trzy miesiące przed podróżą Franciszka do Irlandii – 3,2 mln obywateli tego wyspiarskiego państwa ma się wypowiedzieć w referendum, czy aborcja będzie tam dopuszczalna czy pozostanie zakazana. Ściślej mówiąc chodzi o los 8. poprawki do tamtejszej konstytucji, zabraniającej tzw. przerywania ciąży. Usunięcie jej umożliwi dokonywanie aborcji w szerokim zakresie. Od wielu tygodni zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy „zabiegów” publicznie i na różne sposoby, m.in. za pomocą wieców i kampanii w mediach, propagują swe punkty widzenia.

EPA

Wspomnianą ósmą poprawkę wprowadzono w 1983 też w wyniku referendum, w którym poparło ją 63 proc. głosujących. W 1992 irlandzki Sąd Najwyższy wniósł jeden wyjątek od zakazu aborcji: bezpośrednie zagrożenie życia matki, potwierdzone przez dwóch lekarzy. W styczniu br. rząd Leo Varadkara postanowił rozpisać referendum ws. pozostawienia lub zniesienia poprawki.

Kościół katolicki, podobnie zresztą jak inne wyznania i religie, wzywa z całą mocą do obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci i tym samym do odrzucenia wszelkich prób legalizacji aborcji. Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin ostrzegł, że usunięcie prawnej ochrony życia z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. „Chodzi nie tylko o przyzwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, ale też o rezygnację z kultury życia i o radykalną zmianę w życiu naszego kraju” – oświadczył prymas Irlandii.

Na jego prośbę w stołecznych parafiach odbyły się adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia a w niedzielę `13 bm. na wszystkich Mszach czytano jego list-prośbę o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.

Osobny apel wystosował też prymas całej Irlandii, arcybiskup Armaghu – Eamon Martin. Poprosił, aby przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie konstytucja. „Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji” – napisał abp Martin.

W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego podkreślił on, że „ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte”. Zwrócił uwagę, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. „Tę prawdę, że każde życie ludzkie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione, podzielają ludzie wszystkich religii, a także niewierzący. Wynika to z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, zaniepokojonych piątkowym referendum” – dodał prymas całej Irlandii.

Na ulicach miast i miasteczek w całym kraju pojawiły się dziesiątki tysięcy plakatów, billboardów i wpinki na odzieży. W sobotę 19 maja w marszu pod hasłem „Kochaj Oboje” (Love Both) wzięło udział kilka tysięcy osób, jego organizatorzy zachęcali Irlandczyków do dania z siebie wszystkiego, by bronić Ósmej Poprawki.

W rozmowie z Radiem Watykańskim Robert Nugent z ruchu Pro Life Ireland powiedział, że sondaże przedreferendalne wskazują na pewną przewagę zwolenników aborcji, nie pozwalają jednak przewidzieć, jaki będzie ostateczny wynik głosowania. Oznajmił, że z ich strony w kampanię jest zaangażowanych 8 tysięcy osób. „Poza Dublinem widzimy, że około 60 proc. będzie głosowało na «nie». Jest to bardzo silny ruch pro-life poza stolicą. W Dublinie natomiast szacujemy, że będzie to około 45 proc. na «nie», ale wciąż wkładamy dużo wysiłku w kampanię” – oświadczył Nugent. Zaznaczył, że walka jest bardzo trudna, gdyż środki przekazu, rząd i np. Amnesty International nawołują do głosowania na «tak».

Zauważył, że „w pytaniach o tak czy nie, ze względów psychologicznych zwykle wygrywa «tak»”. Dlatego obrońcy życia wiele czasu poświęcają na przekonywanie ludzi o faktach i że nie można opierać prawa na wyjątkach. „Nie możemy pozwolić, żeby trudne przypadki ciążowe, które są mniejszością, usunęły z Konstytucji prawo do życia dla każdego poczętego dziecka. Dlatego proszę radiosłuchaczy, żeby zachowali Irlandię w swoich myślach i modlitwach, jest to trudny czas dla praw człowieka. Kiedy raz się je usunie, bardzo ciężko jest je przywrócić” – oświadczył rozmówca rozgłośni papieskiej.

W modlitwę o pomyślny wynik referendum w Irlandii włączyła się też Jasna Góra. W tej intencji w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej 24 bm. wieczorem zostanie odmówiony różaniec i Apel Jasnogórski. „Podejmujemy to wyzwanie modlitewne, bo czujemy wielką odpowiedzialność za każde życie” – powiedział przeor częstochowskiego klasztoru o. Marian Waligóra. Wyjaśnił, że „jest to nasza odpowiedź na apel w obronie życia. Razem możemy więcej, wspólnotowa modlitwa ma wielką moc”. Wyraził przy tym nadzieję, że „ta nasza modlitwa będzie wsparciem dla narodu irlandzkiego”.

Przypomniał ponadto, że obrona życia to sprawa nie tylko ludzi wierzących, ale „wykracza poza nasze ramy światopoglądowe i dotyczy w ogóle ludzkości, troski o drugiego człowieka, a szczególnie tego, który sam o swoje prawa zadbać nie może”. Przeor zauważył też, że Jasna Góra jest miejscem obrony życia. „Maryja jest Matką Życia, życia którym jest dla nas Chrystus. W Niej widzimy wzór troski o życie i to jest najpoważniejszy powód, by iść za wzorem Matki Bożej” – powiedział paulin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem