Reklama

Wszystko jest dziełem Pana Boga

2019-01-23 11:50

Z jubilatem rozmawia Monika Łukaszów
Edycja legnicka 4/2019, str. VI

Ks. Piotr Nowosielski
Bp Marek Mendyk zapisał w swoim biskupił zawołaniu: „Na Twoje Slowo, Panie”

Bp Marek Mendyk, biskup pomocniczy diecezji legnickiej, 31 stycznia br. będzie obchodził 10. rocznicę święceń biskupich, które przyjął w legnickiej katedrze.

Monika Łukaszów: – Spotykamy się w wyjątkowym momencie, bowiem 31 stycznia Ksiądz Biskup będzie przeżywał 10. rocznicę przyjęcia święceń biskupich. Wiadomość o tym, że papież Benedykt XVI mianował ks. prał. Marka Mendyka, wieloletniego dyrektora wydziału katechetycznego, biskupem pomocniczym diecezji legnickiej, została ogłoszona w wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia 2008 r. Nominacja była więc swoistym świątecznym prezentem.

Bp. Marek Mendyk: – Rzeczywiście, dla wielu pewnie tak to wyglądało. O nominacji dowiedziałem się 13 grudnia 2008 r. To była sobota. Tego dnia wyjeżdżałem na rekolekcje adwentowe, które prowadziłem w parafii pw. św. Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze. Przyznam się, że pośród tego ogromnego zaskoczenia każdego dnia odkrywałem, co mnie spotkało. Starałem się również konfrontować tę sytuację ze Słowem Bożym.
Jak wspomniałem, prowadziłem wtedy rekolekcje, dlatego starałem się, żeby to słowo było pogłębione i mocne. Była trzecia niedziela Adwentu, czyli Niedziela Radości. Tego dnia pobrzmiewały słowa pocieszenia: „Radujcie się”. Potem na nowo odkryłem sytuację Zachariasza. Anioł, który przychodzi do niego, mówi: „Nie bój się”. To samo poleca Józefowi, a jeszcze wcześniej Maryi. Za każdym razem Słowo, które słyszałem było dla mnie bardzo pokrzepiające.
Pamiętam dobrze dzień 22 grudnia 2008 r., bowiem wtedy w Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie składałem przysięgę wierności Kościołowi i odbierałem dokumenty Stolicy Świętej, w których była informacja o nominacji biskupiej. Trzymając rękę na Ewangelii – a tego dnia w liturgii słowa był hymn Magnificat – pomyślałem sobie: Panie Boże, jak wiele jest powodów, żeby razem z Maryją ten hymn dziękczynienia śpiewać. Przecież niczego nadzwyczajnego w życiu nie uczyniłem.
24 grudnia 2008 r. rzeczywiście miało miejsce uroczyste ogłoszenie decyzji Ojca Świętego Benedykta XVI. Było spotkanie w auli seminaryjnej, w której bp Stefan Cichy, ówczesny biskup legnicki, odczytał dekret Nuncjatury Apostolskiej i decyzję Ojca Świętego.
Potem udałem się do Głuszycy, do domu rodzinnego, na wieczerzę wigilijną. Zanim zasiedliśmy do stołu, otworzyłem Liturgię Godzin i odmawiałem Nieszpory. W modlitwie wieczornej Kościoła pojawił się tekst św. Pawła z listu do Filipian, właściwie hymn o uniżeniu, o kenozie. Pomyślałem sobie, że to jest właśnie to, do czego muszę się przygotować.
Dzisiaj, po 10 latach, myślę, że przez ten czas, od 13 grudnia aż do dnia ogłoszenia mnie biskupem, nieustannie otrzymywałem słowo pocieszenia, żeby się nie wystraszyć i nie uciec. A potem, kiedy już cały świat się dowiedział, to przyszło mocne Słowo, właśnie to o uniżeniu. Wtedy pomyślałem sobie, że na to trzeba być po prostu gotowym. I dzisiaj, po latach, mogę powiedzieć, że jest to piękna, ale trudna droga za Jezusem, bo przecież nie ma innej. To jest droga na krzyż, ale też i do zmartwychwstania. Tak też postrzegam moją posługę, właśnie jako drogę za Jezusem.

– Święcenia biskupie miały miejsce 31 stycznia 2008 r. w katedrze legnickiej, po raz pierwszy w historii tej świątyni i diecezji legnickiej.


– Tak, rzeczywiście. Z czasem zaczęło do mnie docierać, że to będą pierwsze w historii święcenia biskupie w katedrze legnickiej. Uświadomiłem sobie, że to wydarzenie ważne i wyjątkowe dla mnie, ale także dla diecezji i dla miasta. To był dar nie tylko dla Kościoła w Legnicy, ale również dla miasta Legnicy, w którym po raz pierwszy miały się odbyć święcenia biskupie.
Data też nie jest przypadkowa. Było kilka propozycji terminu święceń, ale ja nie miałem wątpliwości, że powinien to być dzień 31 stycznia. Przypada wówczas liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, który zawsze szczególnie towarzyszył mi w życiu.

– Jak Ksiądz Biskup postrzega minione 10 lat pasterskiej posługi? Czy są momenty, które szczególnie zapadły w pamięci?


– Zawsze piękne są spotkania z ludźmi. To są wydarzenia, które wzbogacają. Nawet jeśli czasem są to spotkania trudne, to czegoś uczą. Wyrażam ogromną wdzięczność wszystkim tym, których Pan Bóg stawia na drodze mojego życia.
Oczywiście były też sytuacje trudne i takie, w których człowiek uświadamiał sobie, że ostatecznie wszystkim kieruje Pan Bóg. Wybrał takiego sługę, w takim czasie, w takim miejscu, ponieważ ma konkretną misję do spełnienia. Gdybym miał trzema słowami opisać moją posługę, to na pewno pojawiłyby się następujące: radość, pokój i nadzieja.

– Posługa Księdza Biskupa na przestrzeni 10 minionych lat wiąże się również z pełnieniem odpowiedzialnych funkcji na forum Konferencji Episkopatu Polski. Jest Ksiądz Biskup przewodniczącym Komisji Wychowania Katolickiego, Członkiem Komisji Duszpasterstwa, członkiem Rady Stałej, asystentem Rady Szkół Katolickich, członkiem Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży oraz członkiem Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Wykazuje Ksiądz Biskup szczególne zatroskanie o ludzi młodych. Wraz z nimi bierze Ksiądz Biskup udział w Światowych Dniach Młodzieży. Był Ksiądz Biskup na ŚDM w Hiszpanii, w Brazylii, i w Polsce, a w tym roku leci do Panamy...


– To wszystko prawda. Wybieram się do Panamy i nie ukrywam, że bardzo się z tego cieszę. Zawsze spotkania z młodymi ludźmi są wydarzeniami, które sprowadzają na ziemię. Przy młodych ludziach wszystko wygląda inaczej. To, co mnie urzeka, kiedy się z nimi spotykam przy różnych okazjach, to ich spontaniczność. Oni mają taki zdrowy dystans do świata. Pamiętam spotkania w Madrycie, czy w Brazylii. Pewnego razu wylądowaliśmy na lotnisku i okazało się, że wszystkie nasze bagaże poleciały do Australii, a my musieliśmy się odnaleźć z tymi młodymi ludźmi w sytuacji nadzwyczajnej. Czekały nas wyjazdy w różne miejsca: do buszu, na pustynię, nad wodospady, a zostaliśmy tylko w tym, co mieliśmy na sobie. Jednak nikt nie marudził, ani nie narzekał. Oczywiście byliśmy trochę przerażeni, ale to, co było piękne, to pogoda ducha i wzajemna otwartość.
Trzeba powiedzieć, że w ŚDM biorą udział fantastyczni ludzie. Oni już wiedzą, czego chcą i wiedzą, czego szukają. Nawet jeśli czasem są pogubieni, to mają w sobie dużo ufności, prostoty i pokory. Pamiętam, że kiedy w Argentynie mieliśmy odprawić Mszę św. dla miejscowej ludności w malutkim kościele położonym w górach, podszedł do mnie młody ksiądz i powiedział: Proszę Księdza Biskupa! Mam w plecaku nową koszulę kapłańską, jeszcze nawet nierozpakowaną. Myślę, że wypada, aby któryś z nas wyglądał porządnie wobec tych ludzi. Ponieważ Ksiądz Biskup będzie przewodniczył, to proszę przyjąć tę koszulę jako dar. Powiem szczerze, że bardzo się wtedy wzruszyłem. I takie właśnie spotkania z młodymi są dla mnie wielką nadzieją.

– Niewiele osób wie, że pasją Księdza Biskupa jest muzyka, w tym m.in. gra na instrumentach. Czy znajduje Ksiądz Biskup jeszcze czas, by wziąć do ręki jakiś instrument?

– Tak, czasami gram na gitarze. Pianino też mam w mieszkaniu i niekiedy z niego korzystam, ale to raczej dla własnej przyjemności. A kiedy szukam chwili wytchnienia i relaksu, to lubię posłuchać Bacha, Mozarta czy też Griega. Przy takiej muzyce odpoczywam.

– Drugą pasją jest jazda na nartach. Czy po wypadku we włoskich Alpach w 2010 r. wrócił Ksiądz Biskup na stok?

– Tak, dwa lata później – i to dokładnie na ten sam stok. Razem z księżmi pojechaliśmy, żebym tam oswoił się z tym, co wydarzyło się wcześniej. Zawsze, kiedy mnie pytają, czy wróciłem na narty, to odpowiadam, że narty się nie złamały, więc nadal można do tej pasji wrócić. Staram się teraz być bardziej ostrożny. Jeżeli czasem rezygnuję z jakiegoś wyjazdu, to raczej robię to ze względu na moją mamę, która mi mówi: „Proszę, żebyś sobie odpuścił i znalazł jakąś inną formę relaksu i sportu. Narty to już chyba nie są dla ciebie”. Namówiony przez bp. Stefana Cichego próbuję przerzucić się na biegówki, ale nie bardzo mi to wychodzi. Moim zdaniem, na biegówkach jeździ się o wiele trudniej niż na nartach zjazdowych. Ale pasja została i czasami nawet mi się śni, że jeżdżę na nartach.

– Na zakończenie rozmowy życzymy Księdzu Biskupowi, aby w tak pięknym stylu jak dotychczas realizował swą dewizę biskupią: „Na Twoje Słowo, Panie”. A czego Ksiądz Biskup sobie życzy?


– Chciałbym, żeby to motto, które jest w moim herbie, jeszcze bardziej wybrzmiewało w moim sercu i w moim posługiwaniu. Przyznam się, że 10 lat temu, kiedy szukałem jakiegoś słowa, które byłoby kluczem dla mojej posługi, to uznałem, że przede wszystkim to jedno zawsze towarzyszyło mi w mojej pracy duszpasterskiej. I dzisiaj, po tylu latach, na nowo je odkrywam. Jednocześnie uświadamiam sobie, że przecież to nie ja, nie moją mocą, nie moją władzą…
Wszystko jest dziełem Pana Boga. To On prowadzi i decyduje, jakie będą owoce.

Tagi:
bp Marek Mendyk

Reklama

Bp Mendyk: po złożeniu oświadczenia rodziców religia jest przedmiotem obowiązkowym

2019-03-18 07:06

BPKEP / Warszawa (KAI)

Religia nie jest przedmiotem dodatkowym. Jest to przedmiot do wyboru, który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów - podkreśla w oświadczeniu przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, bp Marek Mendyk.

Archiwum
Bp Marek Mendyk

Oświadczenie zostało wydane w związku z informacjami o próbach ograniczania przez organ prowadzący zajęć z nauczania religii w przedszkolach i szkołach publicznych. Argumentując zasadność lekcji religii w szkołach, bp Mendyk przywołuje art. 109 ust. 2 Ustawy Prawo oświatowe z dnia 14 grudnia 2016 r. oraz rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.

"Życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów w formie pisemnej ma zawierać wolę udziału w zajęciach z religii. Domaganie się deklaracji innej treści lub dawanie rodzicom do wypełnienia przygotowanych wcześniej formularzy z zapisem: „religia (tak/nie)” jest niezgodne z obowiązującym prawem. Oświadczenie nie musi być ponawiane każdego roku. Deklaracja raz złożona obowiązuje do czasu jej ewentualnego wycofania" - wskazuje przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Bp Mendyk przypomina, że nauczanie religii odbywa się w ramach tygodniowego rozkładu zajęć szkolnych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. "Nie ma podstaw do organizowania zajęć z religii wyłącznie na pierwszych bądź tylko ostatnich godzinach lekcyjnych. Uczniom, którzy nie uczęszczają na lekcje religii, szkoła ma zapewnić opiekę na czas trwania tych zajęć" - czytamy w oświadczeniu.

Biskup podkreśla też, że w przedszkolach zajęcia z religii uwzględniane są w ramowym planie dnia, a zgodnie z wyjaśnieniami MEN, podstawa programowa jest realizowana przez cały czas pobytu dziecka w przedszkolu i nie można jej utożsamiać z czasem bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki. Wynika z tego, że nauka religii w przedszkolu może się odbywać zarówno w czasie bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki, jak i poza nim.

"Przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania zajęć z religii dla grupy nie mniejszej niż 7 uczniów danej klasy lub oddziału. Łączenie klas dla grup większych niż 7 uczniów jest możliwe, jeśli dotyczy to również innych przedmiotów nauczanych w szkole" - zaznacza bp Mendyk. Dodaje również, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach, rozważanych zawsze indywidualnie, na pisemną prośbę dyrektora szkoły, zgodę na zmniejszenie wymiaru godzin z religii do jednej tygodniowo, może wyrazić jedynie biskup diecezjalny.

Publikujemy treść oświadczenia:

Oświadczenie Komisji Wychowania Katolickiego KEP w sprawie organizowania zajęć z religii w publicznych przedszkolach i szkołach

W związku z informacjami, jakie docierają do Komisji z różnych miejsc w sprawie prób ograniczania przez organ prowadzący zajęć z nauczania religii w przedszkolach i szkołach publicznych, przypominamy:

1. Zgodnie z art. 109 ust. 2 Ustawy Prawo oświatowe z dnia 14 grudnia 2016 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 996), „formami działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły są także zajęcia edukacyjne, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy o systemie oświaty”. Religia nie jest przedmiotem dodatkowym. Jest to przedmiot do wyboru, który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów. Stanowi o tym rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.).

2. Życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów w formie pisemnej ma zawierać wolę udziału w zajęciach z religii. Domaganie się deklaracji innej treści lub dawanie rodzicom do wypełnienia przygotowanych wcześniej formularzy z zapisem: „religia (tak/nie)” jest niezgodne z obowiązującym prawem. Oświadczenie nie musi być ponawiane każdego roku. Deklaracja raz złożona obowiązuje do czasu jej ewentualnego wycofania.

3. Nauczanie religii odbywa się w ramach tygodniowego rozkładu zajęć szkolnych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Nie ma podstaw do organizowania zajęć z religii wyłącznie na pierwszych bądź tylko ostatnich godzinach lekcyjnych. Uczniom, którzy nie uczęszczają na lekcje religii, szkoła ma zapewnić opiekę na czas trwania tych zajęć.

W przedszkolach zajęcia z religii uwzględnia się w ramowym rozkładzie dnia. Zgodnie z wyjaśnieniami MEN, podstawa programowa jest realizowana przez cały czas pobytu dziecka w przedszkolu i nie można jej utożsamiać z czasem bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki.

Nauka religii w przedszkolu może się odbywać zarówno w czasie bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki, jak i poza nim.

4. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, rozważanych zawsze indywidualnie, na pisemną prośbę dyrektora szkoły, zgodę na zmniejszenie wymiaru godzin z religii do jednej tygodniowo, może wyrazić jedynie biskup diecezjalny.

5. Zgodnie z ww. rozporządzeniem, przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania zajęć z religii dla grupy nie mniejszej niż 7 uczniów danej klasy lub oddziału. Łączenie klas dla grup większych niż 7 uczniów jest możliwe, jeśli dotyczy to również innych przedmiotów nauczanych w szkole.

6. Ilekroć w cytowanym rozporządzeniu jest mowa o organizowaniu zajęć z religii w publicznych przedszkolach – odnosi się to do wszystkich grup przedszkolnych, a nie tylko do najstarszych.

Jednocześnie przypominamy, że prawo wyraźnie rozgranicza odpowiedzialność za działalność szkoły pomiędzy władzą samorządową a władzami państwowymi. Jakiekolwiek próby podważania przez organ prowadzący zapisów zawartych w ww. rozporządzeniu wykraczają poza jego kompetencje.

bp Marek Mendyk przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

33 pomysły na kreatywną randkę

2018-04-04 10:33

Krzysztof Reszka
Niedziela Ogólnopolska 14/2018, str. 56-57

Czym jest nuda? Kiedyś na spotkaniu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży pewien ksiądz podał ciekawą definicję. Stwierdził, że N.U.D.A. to skrót oznaczający Nieumiejętność Używania Daru Agape, a więc brak kreatywnych pomysłów w wyrażaniu miłości. A przecież Pan Jezus powiedział: „Bądźcie roztropni (sprytni) jak węże, a niewinni jak gołębie” (por. Mt 10, 16). Warto więc zastanowić się nad twórczymi sposobami spędzania czasu we dwoje. Przedstawiamy 33 propozycje:

Fisher Photostudio/fotolia.com

1 Delektujcie się przyrodą i kulturą. Idźcie razem do zoo lub ogrodu botanicznego. Wybierzcie się do kina, teatru, filharmonii, muzeum (np. etnograficznego, historycznego, żydowskiego), parku rozrywki, planetarium czy oceanarium. Idźcie na wystawę, koncert albo na spotkanie z ciekawym człowiekiem. Zobaczcie razem dostępne dla zwiedzających jaskinie, stare klasztory, zamki czy ich ruiny (pomoże wam je znaleźć wujek Google). Odwiedzajcie festiwale i atrakcje turystyczne zgodnie ze swoimi zainteresowaniami.

2 Przygotujcie razem coś do jedzenia dla siebie, rodziny lub przyjaciół. Może to być obiad, ciasto, sałatka owocowa, pizza, pierogi albo jakiekolwiek inne danie. Możecie też wspólnie poszukać przepisów w Internecie lub książce kucharskiej.

3 Nagrajcie filmik kamerą, smartfonem lub aparatem cyfrowym.

4 Inspirująca rozmowa w lesie. Spacer to nie tylko odprężenie i kontakt z przyrodą, ale także okazja do długich rozmów. Wzajemne poznawanie się mogą ułatwić pytania typu: „Co byś zrobił, gdybyś wygrał milion dolarów?" albo „Co zmieniłabyś w swoim życiu, gdybyś mając obecną wiedzę i doświadczenie, mogła cofnąć się w czasie o 15 lat?". Czasem warto też wspólnie pomilczeć i wsłuchać się w śpiew ptaków.

5 Wybierzcie się na cmentarz. Ten pomysł może wydawać się nietypowy, ale wiele par dobrze wspomina wspólne odwiedzanie grobów bliskich, modlitwę, wyszukiwanie ciekawych starych nagrobków czy oglądanie rzeźb cmentarnych aniołów. Być może to miejsce sprzyja rozmyślaniu o miłości „do grobowej deski”.

6 Zagrajcie razem w badmintona, squasha, kręgle, piłkarzyki, piłkę plażową lub tenisa. Idźcie w lecie na rolki, a w zimie na łyżwy. A może skusi was także ścianka wspinaczkowa, klub fitness lub wspólne bieganie wśród zieleni? Próbujcie różnych sportów, aby przez osobiste doświadczenie przekonać się, które najbardziej wam odpowiadają. To świetna zabawa i sposób na rozładowanie stresu.

7 Randka na chłodne dni. Najpierw wybierzcie się na spacer. Potem idźcie razem napić się gorącej czekolady. Możecie też zrobić sobie w domu specjalną kawę z cynamonem lub kardamonem albo herbatkę z sokiem malinowym i goździkami.

8 Dobry uczynek. Możecie wspólnie przygotować kanapki, a może nawet kawę lub herbatę w termosach i zanieść ten poczęstunek osobom bezdomnym. W zimie mogą im się przydać także ciepłe skarpetki i rękawiczki, a w lecie – butelka wody mineralnej.

9 Wspólne układanie śmiesznych piosenek. Wystarczy wymyślać słowa do znanych melodii.

10 Randka w saloniku przy stoliku. Zagrajcie w szachy, warcaby, grę „go”, bierki, kalambury lub gry planszowe. Innym ciekawym pomysłem może być także układanie puzzli.

11 Wspólne czytanie. W domu lub cichej kawiarni można świetnie spędzać czas, oddając się lekturze. Niekiedy jest możliwość, aby czytać tekst z podziałem na role. Najpotężniejszą księgą świata jest oczywiście Biblia, a w niej znajduje się prawdziwa perełka światowej poezji również tej miłosnej: Pieśń nad pieśniami.

12 Idźcie potańczyć. To dobry sposób na wspólną zabawę, odprężenie i dobry nastrój. Badania naukowe wykazują, że regularny taniec obniża poziom kortyzolu (tzw. hormonu stresu) w ślinie badanych. Niektórzy pasjonaci zapisują się także na kurs tańców dworskich.

13 Wspólne wykonywanie drobnych prezentów dla przyjaciół (np. naszyjnik z malowanego makaronu typu „rurki”, figurka z masy solnej, lampiony, ozdoby, pisanki itp.). Wiele ciekawych pomysłów i profesjonalnych instrukcji znajdziecie w necie.

14 Zasadźcie razem drzewo. Wspólna praca nie tylko zbliży was do siebie, ale także da sporą satysfakcję. A my wszyscy zyskamy nowe źródło tlenu i naturalny „oczyszczacz” powietrza.

15 Odwiedźcie razem bibliotekę. Możecie wyszukiwać książki na jakiś ustalony wcześniej temat lub też możecie wzajemnie polecać sobie przeczytane tytuły.

16 Zorganizujcie kolację przy świecach. Taką prawdziwą, z dobrym jedzeniem, muzyką, kwiatami. On niech ubierze na tę okazję garnitur, ona – elegancką sukienkę.

17 Wieczór słuchania muzyki. Przygotujcie płyty, pliki mp3, linki i zanurzcie się w ulubionej muzyce. Dzięki temu będziecie wzajemnie poznawać swoje „małe intymne muzyczne światy” i prezentować sobie wzajemnie ważne dla was utwory. Polecam płyty zespołów takich jak Maleo Reggae Rockers czy 2Tm2,3. Możecie też wspólnie zgłębiać muzykę klasyczną, jeżeli was interesuje.

18 Załóżcie Zeszyt Marzeń i zapisujcie w nim plany do zrealizowania lub miejsca do odwiedzenia. Zapiszcie pomysły na małych karteczkach, które wrzucicie do słoika. Potem losujcie z niego wasze prywatne „zadania do wykonania”.

19 Obejrzyjcie razem mecz lub jakieś igrzyska sportowe.

20 Zorganizujcie wspólne granie na instrumentach np. na gitarach. Można też odnaleźć zapis nutowy i grać na flecie melodie ulubionych piosenek.

21 Odkrywajcie razem nowe miejsca w najbliższej okolicy. Wybierzcie się autobusem lub tramwajem na drugi koniec miasta, tam gdzie jeszcze nie byliście. Eksplorujcie nowe kawiarnie, restauracje i kluby.

22 Wybierzcie się na karaoke!

23 Oglądanie wschodu słońca. Wybierzcie się przed świtem w ustronne miejsce. Możecie zabrać jakieś przekąski i kawę w termosie.

24 Wspólne oglądanie nocnego nieba. Ten pomysł na randkę polecam szczególnie w sierpniu, kiedy można zaobserwować perseidy (tzw. spadające gwiazdy).

25 Zorganizujcie sobie wieczór z YouTube, podczas którego będziecie nawzajem puszczać sobie ciekawe filmiki.

26 Prywatna sesja zdjęciowa. Możecie się zabawić i stworzyć „dowody” w postaci fotografii sugerującej, że odbyliście niesamowitą podróż, która w rzeczywistości nigdy się nie odbyła.

27 Zorganizujcie sobie piknik, grilla lub ognisko, na którym upieczecie kiełbaski i jabłka, a w popiele – ziemniaki.

28 Pływanie razem na statku, łódce z wiosłami, kajaku, żaglówce lub rowerze wodnym.

29 Piszcie wspólnie SMS-y do starych znajomych. Albo lepiej – listy, takie tradycyjne. Możecie też zrobić swoje oryginalne kartki pocztowe!

30 Powietrzna randka. Puszczajcie latawiec, chiński lampion (tylko daleko od zabudowań!) albo balon z helem, do którego przywiążecie pudełeczko z wiadomością dla nieznajomego (można podać w niej swój e-mail, ciekawe, czy ktoś odpisze? ).

31 Stwórzcie razem opowiadanie. Niech jedna osoba napisze pierwsze zdanie, a druga kolejne. I tak na przemian. Postarajcie się, aby historia była sensacyjna i komiczna.

32 Urządźcie w domu seans filmowy. Wcześniej możecie zrobić też własny popcorn. A może uda się skombinować rozwijany ekran i rzutnik?

33 Bycie dla innych. Pomóżcie w nauce dzieciom z rodziny lub sąsiedztwa, odwiedzajcie osoby starsze i pomagajcie im np. w zakupach czy sprzątaniu mieszkania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie Metropolity z Fundacją Szlaki Papieskie JPII

2019-03-23 20:43

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. (…) Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać - mówił abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z członkami i sympatykami Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II na Franciszkańskiej 3.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Ks. Stefan Misiniec przywitał zebranych na dorocznym spotkaniu Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II w kaplicy arcybiskupów krakowskich. Przytoczył słowa kard. Karola Wojtyły, które w 1976 roku wygłosił podczas Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii, że oto jesteśmy świadkami konfrontacji pomiędzy Ewangelią a jej zaprzeczeniem na niespotykaną dotąd skalę.Kapłan dziękował metropolicie krakowskiemu za poprowadzenie wspólnej modlitwy i błogosławieństwo.

W wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do przytoczonych wcześniej słów kard. Wojtyły z Filadelfii, tłumaczył, że przyszły papież odwoływał się wtedy do konfrontacji ateistycznego systemu bolszewickiego z Kościołem.

– Dzisiaj po latach jesteśmy w innym czasie i trwa inna konfrontacja. Taka jest prawda i nie możemy tego negować. Ale już nie w imię nowej ideologii tworzącej absolutną prawdę tylko w przekonaniu, że nie ma absolutnej prawdy, więc dobre jest wszystko, co człowiek uzna dla siebie za dobre, wszystko jest dozwolone, słynne hasło „róbta co chceta”. To sprawia, że Kościół znowu staje się obiektem różnego rodzaju ataków, bo mówi o Bogu, o Jego prawie. Mówi o przykazaniach, mówi o grzeszności, o konieczności nawrócenia, ale także o konieczności wiary w Boga, który jest nieskończony w swoim miłosierdziu.

W dalszych słowach arcybiskup podkreślił, że zawsze kiedy Jan Paweł II opisywał ważne dla polskiego Kościoła sprawy, osadzał je w polskim krajobrazie, jakby chciał pokazać, że istnieje jakaś szczególna ciągłość historii narodu osadzonego w konkretnym kręgu kulturowym i geograficznym. Metropolita przywołał fragmenty trzech utworów poetyckich, w których polski krajobraz stanowi niezwykle ważną część papieskiego przesłania.

Pierwszy fragment pochodzi z utworu „Myśląc ojczyzna”:

„Ojczyzna – kiedy myślę –

słyszę jeszcze dźwięk kosy,

gdy uderza o ścianę pszenicy,

łącząc się w jeden profil

z jasnością nieboskłonu.

Lecz oto nadciągają kosiarki,

zapuszczając do wnętrza

tej ściany i dźwięków monotonię

i ruchów gwałtowne pętle, i tną… „

Drugi fragment to część poematu „Stanisław”, w którym Wojtyła opisywał polską ziemię i jej piękny krajobraz zmieniający się wraz z kolejnymi porami roku. Natomiast trzeci fragment pochodzi z „Tryptyku Rzymskiego” i stanowi opis papieskiej refleksji snutej dokładnie 20 lat wcześniej podczas wędrówki wzdłuż potoku w Dolinie Jarząbczej odchodzącej od Doliny Chochołowskiej:

„Zatoka lasu zstępuje

w rytmie górskich potoków

ten rytm objawia mi Ciebie,

Przedwieczne Słowo.

Jakże przedziwne jest Twoje milczenie

we wszystkim, czym zewsząd przemawia

stworzony świat…

co razem z zatoką lasu

zstępuje w dół każdym zboczem…

to wszystko, co z sobą unosi

srebrzysta kaskada potoku,

który spada z góry rytmicznie

niesiony swym własnym prądem…

— niesiony dokąd?

Co mi mówisz górski strumieniu?

w którym miejscu ze mną się spotykasz?

ze mną, który także przemijam —

podobnie jak ty…”

Na zakończenie homilii metropolita krakowski skierował do członków i sympatyków Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II słowa przesłania:

– Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. Jesteście strażnikami konkretnych fragmentów naszej ojczyzny, które dadzą się wyznaczyć topografią. Ale przecież to są szlaki szczególne. To są szlaki człowieka, który, wędrując, modlił się i prowadził dialog z Bogiem. I ten dialog utrwalał w swojej poezji dla nas. Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha z tamtych także niełatwych czasów, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać. Konfrontacje zawsze były, są i będą, bo są wpisane w życie Kościoła od samych jego początków. Ale ponad te konfrontacje chrześcijanie za każdym razem mieli doświadczenie prawdziwości słów Pana Jezusa: „Bramy piekielne go nie przemogą. Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Po Eucharystii miało miejsce spotkanie Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II z abpem Markiem Jędraszewskim, podczas którego Prezes Fundacji Urszula Własiuk podkreśliła, że wypowiedziane dwa lata temu słowa metropolity o wielkim zadaniu chronienia i przekazywania następnym pokoleniom duchowego dziedzictwa Jana Pawła II skierowane do członków Fundacji odebrane zostały jako przesłanie.

Prezes przypomniała następnie, że wszystkie najważniejsze sprawy w czasach Biblii działy się na górach i tam również Chrystus prowadził Apostołów, gdy chciał im coś ważnego przekazać. W góry także Karol Wojtyła zabierał młodych i sam chętnie wracał na szlaki.

Prezes Własiuk wskazała następnie na wiele inicjatyw, które powstały w tym roku przy Szlakach Papieskich. Wyraziła nadzieję, że już w jesieni ukaże się przewodnik po Szlakach Papieskich w Gorcach, które szczególnie kochał Jan Paweł II.

Na zakończenie prezes gratulowała prof. Bogusławowi Grzybkowi, który zajmuje się oprawą muzyczną tych spotkań. Wyjaśniła także, że chór „Organum”, który p. Bogusław założył obchodzi w tym roku 50 lat istnienia. O nim Jan Paweł II mówił „mój chór”, gdy zespół wielokrotnie występował w Watykanie.

Abp Marek Jędraszewski dziękował zebranym za życzliwość i pamięć. Wyraził wielką radość, że troska o Szlaki Papieskie nie ustaje i wciąż znajduje nowe wyrazy.

Jeszcze raz podkreślił, że na wszystko co się obecnie wokół nas i wokół Kościoła dzieje musimy patrzeć z zaufaniem w Bożą Opatrzność.

– Nie my jesteśmy panami dziejów i historii ludzkości tylko Pan Bóg. A my mamy swoim dobrym życiem, modlitwą, zatroskaniem o to co najbardziej piękne i szlachetne przedłużać Bożą miłość do nas, do Polski, do naszej ojczystej ziemi. I jej bronić, z niej być dumnym, ją ukazywać innym.

Na zakończenie metropolita przekazał zebranym serdeczne życzenia wielkanocne.

Pierwsze Szlaki Papieskie oznakowane zostały jako szczególny dar rodaków dla Ojca św. w 25 rocznicę rozpoczęcia jego pontyfikatu i jako odpowiedź na papieską prośbę, wypowiedzianą w Nowym Targu w 1979 roku: „Pilnujcie mi tych szlaków”. Przez lata szlaków przybywało. W 2003r. z inicjatywy Urszuli Własiuk powołana została Fundacja Szlaki Papieskie Jana Pawła II, której zadaniem jest wytyczanie nowych tras oraz dbanie o te, które już istnieją. Dziś oznaczonych Szlaków Papieskich w Polsce istnieje bardzo dużo. Łączy je jedno – wiemy na pewno, że każdym z nich osobiście wędrował Karol Wojtyła – jako świecki, ksiądz, biskup, kardynał czy jako papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem