Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Chór katedry legnickiej rozpoczął swoją działalność

2018-12-18 11:05

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 51/2018, str. VII

Ks. Waldemar Wesołowski
Diecezja legnicka ma wreszcie chór katedralny. Powołał go do życia biskup legnicki Zbigniew Kierniowski, a poprowadzi ks. dr Łukasz Kutrowski, kantor katedralny

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, podczas Mszy św. odczytany został dekret biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego powołujący do istnienia chór katedralny. Jego dyrygentem, a zarazem kantorem katedralnym został mianowany ks. Łukasz Kutrowski.

W dekrecie biskup legnicki podkreślił, że chór katedralny wpisuje się w wielowiekową tradycję Kościoła, która przypomina o istnieniu i działalności zespołów śpiewaczych przy katedrach. Ponadto jego powstanie stanowi także swego rodzaju kontynuację zwyczajów muzycznych, kultywowanych przy kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Legnicy już od czasów średniowiecza. Natomiast ks. Łukasz Kutrowski mówił: – Chór katedralny pragnie przyczyniać się do przymnażania chwały Bożej i umacniania wiary przez piękno śpiewu liturgicznego.

Pierwsze przesłuchania kandydatów rozpoczęły się już w 2017 r. Wśród nich byli nie tylko mieszkańcy parafii katedralnej, ale też osoby z innych części miasta, a nawet spoza Legnicy.

Reklama

Dzięki wparciu kleryków legnickiego Wyższego Seminarium Duchownego udało się stworzyć pełny, czterogłosowy zespół śpiewaczy. Były też już pierwsze występy. Chór zaprezentował się m.in. podczas Triduum Paschalnego, święceń diakonatu i prezbiteratu. Natomiast 8 grudnia tego roku chór zaistniał oficjalnie, jako Chór Katedralny Diecezji Legnickiej.

– Pragniemy lepiej spełniać Bożą wolę, powierzać się Matce Bożej Niepokalanej i na Niej wesprzeć naszą teraźniejszość i przyszłość. Mamy nadzieję, że Ta, która zrodziła Słowo życia będzie nas wspomagała w odkrywaniu piękna Słowa i ucieleśnianiu Go przez muzykę – powiedział ks. Kutrowski.

Nabór do chóru wciąż trwa. Osoby, które obdarzone są talentem muzycznym i głosowym mogą zasięgnąć informacji na stronie facebookowej: facebook.com/ChorKatedryLegnickiej lub skontaktować się z dyrygentem drogą mailową: chorkatedrylegnickiej@gmail.com .

Ks. Łukasz Kutrowski dodał, że w najbliższym czasie rozpocznie się tworzenie zespołu muzycznego, który będzie towarzyszył chórzystom.

Tagi:
chór

90 lat jasnogórskiego „Kółeczka”

2019-01-07 14:36

AKW

Jasnogórski Chór Żeński „Kółeczko” świętował 6 stycznia 2019 r. jubileusz 90-lecia. Mszy św. w intencji chóru przewodniczył w Jasnogórskiej Bazylice o. Włodzimierz Ogorzałek, paulin, koncelebrował ks. prał. Franciszek Dylus. Po Mszy św. odbył się koncert kolęd, część utworów wykonał wspólnie z „Kółeczkiem”, Jasnogórski Chór Dziewczęcy „Filiae Mariae”. Oba zespoły chóralne prowadzi Mariola Jeziorowska, która jest pedagogiem w Zespole Szkół Muzycznych w Częstochowie, prowadzi również chór Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia, Chór Mieszany „Cantilena” w parafii św. Franciszka z Asyżu oraz Chór Słuchaczy Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej przy Wyższym Instytucie Teologicznym w Częstochowie.

Jarosław Jeziorowski

Podczas uroczystości przypomniano historię zespołu. Chór wyłonił się spontanicznie z grupy pań z Jasnogórskiej Sodalicji Mariańskiej w 1928 r. Otrzymał nazwę „Kółeczko”, ponieważ od wiosny, a szczególnie często w maju, chórzystki ustawiały się w kręgu wokół figury Matki Bożej na jasnogórskich błoniach, by śpiewać pieśni maryjne.

Od 1930 r. do 1974 r. – czyli przez niemal połowę czasu istnienia chóru – „Kółeczkiem” opiekował się prof. Edward Mąkosza – jasnogórski organista, muzyk i kompozytor, który napisał wiele utworów specjalnie dla tego zespołu. Dzięki jego zaangażowaniu i konspiracyjnym spotkaniom w prywatnych mieszkaniach chór przetrwał okres okupacji. Po śmierci prof. Mąkoszy dyrygentami chóru byli: o. Wawrzyniec Kościelecki – paulin, Janusz Muszyński, Tadeusz Hryniewicki – jasnogórski organista, Katarzyna Kasprzyk i Jarosław Jasiura.

Od 1 października 2008 r. zespół prowadzi Mariola Jeziorowska, która podkreśla, że chór z tak długą historią ma szczególne miejsce w jej sercu. Tradycja śpiewania w „Kółeczku” obejmuje czasem kilka pokoleń w rodzinie. W przeszłości zdarzały się chórzystki z 50-letnim stażem, obecnie dwie panie śpiewają w tym chórze od 46 lat.

Podczas jubileuszowej uroczystości chórzystki otrzymały pamiątkowe dyplomy. O. Włodzimierz Ogorzałek i ks. prał. Franciszek Dylus podziękowali Marioli Jeziorowskiej i chórzystkom za wysiłek i starania o wysoki poziom artystyczny, życzyli także kolejnych jubileuszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Panama: kard. Clemente liczy na kolejne ŚDM w Lizbonie

2019-01-22 13:39

mz (KAI/RR) / Lizbona

Patriarcha Lizbony kard. Manuel Clemente ujawnił przed wylotem do Panamy, że stolica Portugalii jest głównym kandydatem do organizacji kolejnych Światowych Dni Młodzieży. Przyznał, że liczy, iż papież Franciszek ogłosi Lizbonę kolejnym gospodarzem tej imprezy. Tym samym portugalski hierarcha potwierdził ujawnioną na początku grudnia informację lizbońskiego dziennikarza Antonio Marujo, że stolica Portugalii nie tylko ubiega się o organizację ŚDM, ale że kandydatura ta została już zaakceptowana przez papieża Franciszka.

www.patriarcado-lisboa.pt

Jak powiedział KAI Antonio Marujo, zapowiedziany wyjazd figurki Matki Boskiej Fatimskiej do Panamy, a także przybycie tam portugalskiego prezydenta Marcelo Rebelo de Sousy jest nieprzypadkowe. - Informacja ta jest pewna. Udało mi się ją potwierdzić w czterech niezależnych źródłach. Papież Franciszek ogłosi w Panamie Lizbonę miejscem kolejnych ŚDM. Odbędą się one tam w 2022 r. Prawdopodobnie impreza zostanie zorganizowana na podlizbońskim lotnisku wojskowym, bądź w usytuowanym na zachodnich przedmieściach miasta obszarach parkowo-rekreacyjnych – powiedział Antonio Marujo.

Na początku grudnia br. przedstawiciel Episkopatu oraz biuro prasowe prezydenta Portugalii Marcelo Rebelo de Sousy uznały za niewłaściwe zachowanie Marujo, który ujawnił informację o imprezie zaplanowanej na 2022 r. - Informację o miejscu imprezy ogłasza ten, który ją organizuje, a więc papież – podkreślił ks. Barbosa, zaznaczając, że po wcześniejszym ujawnieniu Portugalii jako gospodarza ŚDM istnieje opcja odwołania tegoż miejsca jako gospodarza wydarzenia.

Według portugalskich mediów innymi kandydatami do organizacji kolejnych, po Panamie, Światowych Dni Młodzieży są Szwecja oraz Czechy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem