Reklama

Arche Hotel

Poświęcenie kościoła w Kamiennej Górze

2018-11-07 08:52

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 45/2018, str. I

Ks. Piotr Nowosielski
Kamiennogórski kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa nawiązuje stylem do tradycyjnych podsudeckich świątyń

Poświęcenie kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamiennej Górze miało miejsce 21 października br. Świątynię, wzniesioną w latach 1994–2000, poświęcił biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski.

Przedstawiciele parafian, prosząc o poświęcenie świątyni, mówili: – Wyrażamy wdzięczność naszemu księdzu biskupowi, ordynariuszowi diecezji, za to, że dokona poświęcenia wybudowanego przez nas kościoła. Cieszymy się bardzo, że doczekaliśmy tego dnia, kiedy nasz trud, owoc wyrzeczeń i ofiary, zostanie uwieńczony sakralizacją. Księdzu biskupowi przekazujemy symboliczny klucz do tego kościoła.

Pokropienie wodą święconą, liturgia Słowa Bożego, namaszczenie i okadzenie ołtarza i murów kościoła, zapalenie światła oraz złożenie Najświętszej Ofiary na poświęconym i namaszczonym świętym olejem ołtarzu złożyły się na przebieg ceremonii poświęcenia świątyni. Całości dopełnił śpiew liturgiczny, animowany przez dwoje parafian.

Reklama

– Jesteśmy tu zgromadzeni, aby dokonać poświęcenia tego kościoła, wzniesionego trudem wiernych tej parafii, proboszcza, oraz wszystkich księży, którzy tu pracowali od początku, aż do tej chwili. Możemy dzisiaj powiedzieć: Dzieło jest po ludzku skończone. Oddajemy tę budowlę Bogu i wspólnocie wiary. Składam podziękowanie wszystkim, którzy włożyli tutaj swój trud, pieniądze, swoją myśl. Wszystkim specjalistom i wykonawcom. Jesteśmy w budynku, który stoi po to, żeby dokonywała się tutaj prawda świątyni Bożej, nie tyle w murach, co w tych, którzy będą się tu gromadzić, aby słuchać Słowa Bożego, by rozumieć znaki, które z polecenia Jezusa Kościół ustanowił, by były komunikowaniem łaski Boga, jako sakramentu. Będziemy tutaj się gromadzić po to, by przyjmować zamysł Boży, ducha Bożego, w odniesieniu do całego naszego życia. By dać się formować, przemieniać, byśmy nie byli tylko ludźmi z tego świata, lecz mogli już partycypować w życiu Boga, w życiu wiecznym. O tym mówią nam wszystkie dzisiejsze modlitwy – powiedział w homilii biskup legnicki.

Nawiązując do czytanego tego dnia Słowa Bożego, zwrócił uwagę na to, aby było ono właściwie, poprawnie czytane w zgromadzeniu liturgicznym, by przyniosło zbawienny skutek.

– Jesteśmy tutaj nie po to, żeby coś „od-czytać”, „od-prawić”, ale po to, by słuchając, patrząc na znaki, przeżywać przemianę w naszym myśleniu, w relacjach, w naszej wspólnocie, gdzie mamy tworzyć świątynię Pana. Tu, Pan chce budować w nas świątynię, wspólnotę – mimo wielu różnic między nami. Bo Panu Bogu na jednym zależy – byśmy byli na obraz Tego, który nas umiłował, do tego stopnia, że oddał za nas swoje życie – mówił ksiądz biskup.

Ks. proboszcz Aleksander Siemiński, dziękując księdzu biskupowi za pobłogosławienie świątyni, przypomniał początki powstania parafii, osoby i niektóre wydarzenia związane z budową kościoła. – Bogu niech będą dzięki! Poświęcenie nie jest zakończeniem, ale uroczystością, która przez swoją liturgię przypomina, abyśmy bardziej za nią zatęsknili, abyśmy już tutaj przeżywali to, co nas czeka, daj Boże po dobrym życiu, w Królestwie Ojca Naszego. Bóg zapłać wszystkim – dziękował ks. proboszcz.

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa jest trzecią świątynią, która znajduje się na jednym z osiedli w Kamiennej Górze. Decyzję o powołaniu parafii podjął w 1986 r. kard. Henryk Gulbinowicz. Pierwszym duszpasterzem wspólnoty został ks. Leopold Fit, a od 1 października 1988 r. ks. kan. Aleksander Siemiński. W dniu 24 października 1988 r. kard. Henryk Gulbinowicz ustanowił tu Samodzielny Ośrodek Duszpasterski. W 1989 r. podjęto decyzję o nadaniu parafii wezwania Najświętszego Serca Pana Jezusa. Natomiast 4 maja1991 r. bp Tadeusz Rybak uroczyście erygował parafię.

Najpierw powstała tymczasowa kaplica, a od 1994 r. rozpoczęto budowę świątyni. W roku 1997, podczas wizyty apostolskiej św. Jana Pawła II w Legnicy, poświęcony został kamień węgielny, który 21 października 2000 r. wmurowano w ściany kościoła.

Architektura kościoła nawiązuje do stylu podsudeckich kościołów z dwoma zakrystiami. Jest usytuowany na skarpie, co wymagało zastosowania odpowiednich zabezpieczeń budowlanych. W wieży umieszczono trzy dzwony noszące imię: Najświętszego Serca Pana Jezusa, Matki Bożej Krzeszowskiej i św. Jana Pawła II.

Poświęcenie kościoła upamiętniać będzie okolicznościowa tablica, która została na końcu uroczystości odsłonięta przez proboszcza parafii oraz kanclerza kurii biskupiej ks. Józefa Lisowskiego, a pobłogosławił ją biskup legnicki.

Tagi:
świątynia poświęcenie

Konsekracja ołtarza w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu

2018-12-18 21:50

Ks. Adam Dróżdż

Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie stał się prawdziwą i doskonałą świątynią nowego przymierza i zgromadził lud nabyty. On bowiem jako kapłan i dar ofiarny wstąpił na drzewo krzyża i oddał siebie samego Tobie, Ojcze, jako ofiarę czystą, aby przez nią zgładzić grzechy świata.

Paweł Kmiecik

W trzecią Niedzielę Adwentu podczas uroczystej Eucharystii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, konsekrował ołtarz i poświęcił nową ambonę oraz miejsce przewodniczenia w zawierciańskiej bazylice. Odnowione prezbiterium to wynik prac rozpoczętych już w czerwcu bieżącego roku. W ich trakcie udało się zamontować nowoczesny system ogrzewania podłogowego na całej powierzchni kościoła, przykryć nową posadzką prezbiterium, nawę główną oraz część naw bocznych. Takie tempo prac i ich rozmiar stały się możliwe dzięki wielkiej życzliwości ludzi, a przede wszystkim dzięki ofiarności wielu wiernych z parafii i spoza niej.

Zobacz zdjęcia: Konsekracja ołtarza w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu

Wypiękniała i wciąż pięknieje nasza świątynia, a coś, co wydawało się niemożliwe do zrealizowania, dziś staje się już rzeczywistością. Do dawniejszych inwestycji doszły w tym roku nowe, które służą większej chwale Bożej i naszemu pożytkowi. Zostało na nowo urządzone miejsce najświętsze naszej świątyni, jakim jest prezbiterium. Tutaj sprawuje się Ofiarę Zbawienia – Mszę św. i głosi się Słowo Boże. W tym celu został wzniesiony nowy, piękny, marmurowy ołtarz, ambona i miejsce przewodniczenia Eucharystii. Całe prezbiterium otrzymało piękną i godną tego miejsca marmurową posadzkę, nawa główna otrzymała posadzkę granitową, natomiast w roku przyszłym otrzyma ją pozostała część świątyni – swoją radością dzieli się z nami ks. Jan Niziołek – proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu.

Pod mensą ołtarzową zostały złożone relikwie wielkiego czciciela Eucharystii – św. Józefa Sebastiana Pelczara, które ofiarował Ksiądz Arcybiskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Jerzy Owsiak na bakier z Kościołem i patriotyzmem

2014-06-10 14:43

Jerzy Robert Nowak
Niedziela Ogólnopolska 24/2014, str. 42-43

TOMASZ URBANEK/DDTVN/EAST NEWS
Jerzy Owsiak

Niedawno ogłoszono, że laureatem plebiscytu „Ludzie Wolności”, organizowanego przez „Gazetę Wyborczą” i TVN, w kategorii „społeczeństwo” został Jerzy Owsiak. Dla wielu osób była to wiadomość szokująca ze względu na ogromną kontrowersyjność tej postaci. Powszechnie znana jest rola Jerzego Owsiaka jako najgłośniejszego propagatora „luzu”, amoralnej zasady „róbta, co chceta”. Wielokrotnie wskazywano również, jak za jego rzekomą apolitycznością i ogromnie nagłaśnianą przez media ideą charytatywnej zbiórki pieniędzy kryje się jednoznaczna stronniczość na rzecz lewej części sceny politycznej. W tym tekście chciałbym skrótowo pokazać niektóre – nie dość znane – fakty, ilustrujące wyraźne uprzedzenia Owsiaka wobec Kościoła i Polaków jako narodu.

Antykościelne fobie

Jerzy Owsiak jest synem pułkownika milicji, zajadłego ateisty. Jego ojciec w pisanych przez siebie życiorysach akcentował swój negatywny stosunek do duchowieństwa katolickiego, określając je jako „szkodnika państwa demokratycznego” (P. Lisiewicz, M. Marosz, „Ten, który zniszczył bunt”, „Nowe Państwo”, ½013). Niewierząca była również matka Owsiaka (por. M. Narbutt, „Człowiek orkiestra”, „Rzeczpospolita” z 31 stycznia – 1 lutego 2004 r.).

Pomimo wychowania w ateistycznej rodzinie Owsiak deklarował się jako „niechodzący do kościoła katolik” (M. Narbutt, tamże). O tym, jaki jest faktyczny stosunek Owsiaka do Kościoła, najwymowniej świadczy fakt, że na początku lat 90. Owsiak ogłaszał jako hymn w programie „Róbta, co chceta” antyklerykalną piosenkę „Hipisówka” zespołu „Kobranocka” (por. P. Lisiewicz, „Seks zamiast armat”, „Gazeta Polska” z 3 stycznia 2007 r.). Piosenka w obrzydliwy wręcz sposób lżyła Kościół i duchownych. Dość zacytować choćby taki fragment:

„Modlitw szept w usta wbiegł
O stosunkach, o stosunkach przerywanych,
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany.
Wiara w cud, mrowie złud,
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą,
Dokąd pójść, zewsząd gnój,
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą”.

I jakoś dziwne wyszydzanie w piosence „lęku klech na głupotę przekuwanego”, „wiary w cud” nijak nie przeszkadzało „katolikowi” Owsiakowi. Promowanie antykościelnej „Hipisówki” u Owsiaka nie było czymś odosobnionym. Grzegorz Wierzchołowski wspominał: „Na pierwszej edycji Przystanku w 1995 r. gromkie brawa wśród części publiczności zebrał np. lewacki zespół «Hurt», śpiewając m.in.: «Zdejmij ten krzyż, on przeszkadza ci, zdejmij ten krzyż, wyrzuć go za drzwi»” („Przystanek Postęp”, „Gazeta Polska” z 29 sierpnia 2007 r.).

W wywiadzie dla czasopisma „Zdrowie” „katolik” Owsiak wprost wyszydzał wiarę w cudowne powstanie człowieka, mówiąc m.in.: „Ludzie za granicą mnie pytają: «Czy naprawdę u was w rządzie myślą, że człowiek powstał wyłącznie w sposób cudowny?». Co ja mam odpowiadać? Jak głupoty opowiada ktoś w autobusie, można się odwrócić. Ale kiedy to mówią politycy – trzeba reagować” (za postkomunistycznym „Przeglądem” z 14 stycznia 2007 r.).

Szokujący był fakt, że „katolik” Owsiak jakoś szczególnie nietolerancyjny był wobec Kościoła katolickiego, podczas gdy równocześnie był bardzo łaskawy wobec innych wyznań, zwłaszcza wobec sekty Hare Kryszna. Socjolog Jacek Kurzępa komentował: „Pan Owsiak z niewiadomych powodów toczy boje z Przystankiem Jezus, podczas gdy bez oporów przyzwala na aktywność sekty Hare Kryszna, która ponad 20 lat temu została uznana za szczególnie niebezpieczną przez Parlament Europejski. Hare Kryszna zaprasza woodstockową młodzież do udziału w procesjach, oferuje tanie posiłki, wabi do swojej świątyni, z której dobiegają dźwięki modlitwy i mantry. Ludzie nie rozumieją, że uczestniczą w rytuałach sekty. Ten kryptoprzekaz oceniam jako bardzo subtelną, ale niebezpieczną promocję Hare Kryszny” (wywiad A. Mikołajczyka z dr. J. Kurzępą pt. „Świat według Owsiaka”, „OZON” z 2 sierpnia 2008 r.). Trzeba stwierdzić, że dr Kurzępa (dziś już profesor) miał rację. Na tle życzliwego stosunku Owsiaka do sekty Hare Kryszna tym bardziej szokujący był jego nader niechętny stosunek do Przystanku Jezus. Po kilku latach tarć i trudnych rozmów w końcu doszło do ostatecznego konfliktu z winy Owsiaka. W marcu 2003 r. Jerzy Owsiak w wypowiedzi dla „Gazety Lubuskiej” (powtórzonej później przez KAI) powiedział, że „nie chce widzieć na Przystanku Woodstock namiotu i duchownych z Przystanku Jezus”. Na uwagę ks. Draguły, że organizatorzy Przystanku Jezus spełnili już w zeszłym roku wszystkie warunki Owsiaka, szef WOŚP warknął: „Powiedzmy, że w tym roku odbiła mi palma”. Wśród zbieraniny młodych na Woodstocku nader silnie uzewnętrzniały się nastroje antykatolickie. W czasie Przystanku Woodstock w 1999 r. pod adresem młodzieży z Przystanku Jezus, która szła w Drodze Krzyżowej, „posypały się wyzwiska ze strony zbuntowanych punków. Poleciało też kilka butelek” (M. Majewski, „Żar stu tysięcy”, „Rzeczpospolita” z 7 sierpnia 1999 r.). Wielokrotnie dochodziło do profanowania krzyża przy namiocie na Przystanku Jezus. Zdziczali młodzi ludzie rzucali w niego puszkami od konserw i wyszydzali go (por. M. Jeżewska, M. Marosz, D. Łomicka, „Przystanek Woodstock – profanują krzyż”, „Gazeta Polska Codziennie” z 3 sierpnia 2013 r.). Ze szczególną zajadłością Owsiak atakował Radio Maryja i o. Tadeusza Rydzyka. Po publikacji we „Wprost” osławionych „taśm Rydzyka” pisał w liście do prezydenta i premiera: „Słowa o. Rydzyka mogę tylko porównać z najbardziej absurdalnymi wypowiedziami partyjnych bonzów III Rzeszy (...). Jest tak głupio znowu wstydzić się za ten kraj” („Gazeta Wyborcza” z 11 lipca 2007 r.).

Owsiak: „Polacy są straszliwymi rasistami”

W 2000 r., w czasie ogromnego kryzysu prawicy w związku z upadkiem AWS-u, Jerzy Owsiak pozwolił sobie na publiczne ujawnienie całej fobii wobec swego narodu. Zrobił to w wywiadzie dla tropiącego „nacjonalizm” i „antysemityzm” antyfaszystowskiego czasopisma „Nigdy Więcej”, mówiąc m.in.: „Polacy są straszliwymi rasistami. Szowinizm narodowy jest obecny w Polsce i nie jest to wcale bardzo marginalne zjawisko. Potwierdza to np. program Wojciecha Cejrowskiego «WC Kwadrans» (...). Polacy lubią być rasistami, chcą polepszyć przez to swój wizerunek, swoją własną wartość. (...) Duży udział w tym ma np. Kościół, który, nie rozumiejąc pewnych rzeczy, stawia kropkę nad «i». (...) Jesteśmy bardzo nietolerancyjni w stosunku do osób innej wiary. (...) Polacy są okropnymi rasistami (wywiad A. Zachei z J. Owsiakiem pt. „Trzeba być konsekwentnym”, „Nigdy Więcej”, 1½000). W wywiadzie znalazło się jeszcze odpowiednie określenie Polski w porównaniu z innymi krajami, zdaniem Owsiaka – „Polska... to zaścianek”.

Owsiaka pogarda dla Polski

Można tylko żałować, że te niemądre uogólnienia Owsiaka są tak mało znane w Polsce, bo na pewno pomogłyby w podważeniu jego mitu. Przypomnijmy jednak, że kilkakrotnie nawet podczas publicznych spotkań posuwał się on do otwartego wypowiedzenia jakiejś obrzydliwej opinii o Polsce. Oto kilka przykładów. 8 czerwca 2001 r. w Żarach, podczas publicznego spotkania zorganizowanego przez władze miasta i w ich obecności, Owsiak wypowiedział słowa: „W Polsce, tym pieprzonym kraju, zawsze będą narkotyki” (MZM, „Polska to «piep... kraj»”, „Nasza Polska” z 19 czerwca 2001 r.). Oburzony wypowiedzią Owsiaka Krzysztof Błażejczyk skierował do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art.133, polegającego na znieważeniu Ojczyzny. Wkrótce okazało się jednak, że prokuratura, decyzją z 31 lipca 2001 r., odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenia narodu i Rzeczypospolitej Polskiej. Pismo prokuratury nie zawierało żadnej argumentacji (por. A. Echolette, „Nie obraził Narodu”, „Nasza Polska” z 21 sierpnia 2001 r.). Do ponownego plugawienia imienia Polski przez Owsiaka doszło na Przystanku w Woodstock w 2003 r. Andrzej Poray tak pisał na ten temat: „«Polska to pop... kraj. Żyjemy w pop... kraju» – tymi słowami lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak otwierał Przystanek Woodstock. Wykreowany przez lewicowe media «autorytet» i później nie szczędził wulgarnych, agresywnych słów pod adresem Ojczyzny” („Owsiak i jego armia”, „Nasza Polska” z 12 sierpnia 2003 r.).

Dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski wspominał podobnie ohydne wystąpienie Owsiaka: „To był 2002 lub 2003 rok. Jeden z Przystanków Woodstock, jakie jako dziennikarz relacjonowałem (...). Mija godzina 17-ta. W tym czasie w wielu miastach Polski ludzie stają na baczność, w milczeniu oddając hołd Powstańcom Warszawskim. A w Żarach na scenę wychodzi Owsiak. (...) I dokładnie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wrzeszczy do tych młodych zgromadzonych pod sceną obraźliwe słowa pod adresem Polski, coś, że pieprzy Polskę, że Polska to… i tu padają bardzo wulgarne słowa. (...)” („Jerzy Owsiak publicznie zbluzgał mój kraj, czyli jak szef WOŚP «oddał hołd» Powstaniu Warszawskiemu”, www.niezlomni.com, dostęp z 11 stycznia 2014 r.). W czasie gdy mamy tak wielkie zaległości w odsłanianiu przemilczanej najnowszej historii, dziejów Żołnierzy Wyklętych czy prześladowań politycznych doby stanu wojennego, Owsiak perorował: „Trzeba raz na zawsze skończyć z tymi pomnikami ku czci i chwale, z tym wiecznym gadaniem, co kto zrobił 30 lat temu” (wywiad M. Szymaniaka z J. Owsiakiem pt. „Mam dość pomników ku czci i chwale”, „Życie Warszawy” z 25-26 sierpnia 2007 r.).

Szerszy portret J. Owsiaka znajduje się w świeżo wydanym 3. tomie mojej książki „Czerwone dynastie przeciw Narodowi i Kościołowi”, którą można zamówić – tel. 608-854-215 i e-mail: maron@upcpoczta.pl) J.R.N.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Panama: kard. Clemente liczy na kolejne ŚDM w Lizbonie

2019-01-22 13:39

mz (KAI/RR) / Lizbona

Patriarcha Lizbony kard. Manuel Clemente ujawnił przed wylotem do Panamy, że stolica Portugalii jest głównym kandydatem do organizacji kolejnych Światowych Dni Młodzieży. Przyznał, że liczy, iż papież Franciszek ogłosi Lizbonę kolejnym gospodarzem tej imprezy. Tym samym portugalski hierarcha potwierdził ujawnioną na początku grudnia informację lizbońskiego dziennikarza Antonio Marujo, że stolica Portugalii nie tylko ubiega się o organizację ŚDM, ale że kandydatura ta została już zaakceptowana przez papieża Franciszka.

www.patriarcado-lisboa.pt

Jak powiedział KAI Antonio Marujo, zapowiedziany wyjazd figurki Matki Boskiej Fatimskiej do Panamy, a także przybycie tam portugalskiego prezydenta Marcelo Rebelo de Sousy jest nieprzypadkowe. - Informacja ta jest pewna. Udało mi się ją potwierdzić w czterech niezależnych źródłach. Papież Franciszek ogłosi w Panamie Lizbonę miejscem kolejnych ŚDM. Odbędą się one tam w 2022 r. Prawdopodobnie impreza zostanie zorganizowana na podlizbońskim lotnisku wojskowym, bądź w usytuowanym na zachodnich przedmieściach miasta obszarach parkowo-rekreacyjnych – powiedział Antonio Marujo.

Na początku grudnia br. przedstawiciel Episkopatu oraz biuro prasowe prezydenta Portugalii Marcelo Rebelo de Sousy uznały za niewłaściwe zachowanie Marujo, który ujawnił informację o imprezie zaplanowanej na 2022 r. - Informację o miejscu imprezy ogłasza ten, który ją organizuje, a więc papież – podkreślił ks. Barbosa, zaznaczając, że po wcześniejszym ujawnieniu Portugalii jako gospodarza ŚDM istnieje opcja odwołania tegoż miejsca jako gospodarza wydarzenia.

Według portugalskich mediów innymi kandydatami do organizacji kolejnych, po Panamie, Światowych Dni Młodzieży są Szwecja oraz Czechy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem