Reklama

Kalendarze 2019

Olszyna

Dzień Zwycięstwa ze św. Stanisławem

2018-05-23 10:54

ADG
Edycja legnicka 21/2018, str. II

AGD
Przy obelisku upamiętniającym bohaterów walki o wolność złożono kwiaty i zapalono znicze

W Narodowy Dzień Zwycięstwa (8 maja) pamiętamy o tych, którzy za Ojczyznę walczyli oraz złożyli najwyższą ofiarę ze swojego życia za jej wolność i niepodległość. Tegorocznym obchodom towarzyszył również szczególny znak – relikwie św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa i męczennika, przywiezione do Olszyny specjalnie na tę okazję z legnickiej katedry.

Patriotyczne uroczystości w każdej szkole zainaugurowały apele i akademie przypominające o ważnych datach polskiej historii. Centralne obchody zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Olszynie, której przewodniczył ks. dziekan Bogusław Wolański. W Eucharystii udział wzięły dzieci i młodzież olszyńskich szkół wraz ze swymi wychowawcami, a towarzyszyły im poczty sztandarowe. Nie zabrakło także władz samorządowych gminy Olszyna – burmistrza Leszka Leśko, sekretarz gminy Haliny Białoń oraz radnych Rady Miejskiej.

W homilii ks. Wolański pytał dzieci o Polskę, sprawdzając ich wiedzę o ojczystym kraju. Potem opowiedział o postawie świętego biskupa męczennika i patrona Polski, który w trudnym czasie nie bał się mówić prawdy, stając się orędownikiem ładu moralnego, za co poniósł śmierć męczeńską z rozkazu króla Bolesława Śmiałego 11 kwietnia 1079 r. w Krakowie na Skałce.

Reklama

Po liturgii i odśpiewaniu hymnu „Boże, coś Polskę” każdy mógł oddać cześć patronowi Polski i ucałować relikwie. Jak podkreślił Ksiądz Dziekan: – Nawiedzenie relikwii św. Stanisława w Olszynie wpisuje się w przypadające w tym roku obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Uroczystości w kościele parafialnym uświetniła także młodzież gimnazjalna recytacją poematu „Ojczyzna” Karola Wojtyły oraz wiersza „Pieśń o domu” Marii Konopnickiej.

Drugą część patriotycznych obchodów otworzył pochód w kierunku obelisku. Przy pomniku wybrzmiał Mazurek Dąbrowskiego i rozpoczęła się państwowa część uroczystości. O znaczeniu dnia 8 maja i zakończeniu II wojny światowej przypomniał burmistrz miasta. Podziękował kombatantom za ich ofiarę i męstwo w walce z niemieckim okupantem. Włodarz Olszyny stwierdził, że wolność, z tak wielkim trudem wywalczona jest teraz zadaniem dla każdego z nas, współcześnie żyjących Polaków.

Po przemówieniu gospodarza gminy przedstawiciele samorządu gminnego, szkół i placówek oświatowych złożyli kwiaty, oddając cześć pamięci bohaterom walk o niepodległość Polski. Finałem uroczystości było odśpiewanie „Roty”.

Tagi:
św. Stanisław

Wdzięczni naszym patronom

2018-09-25 11:55

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 39/2018, str. I

W jubileuszowej pielgrzymce do relikwii patronów diecezji: św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Krakowie oraz bł. Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie wzięło udział ponad 2 tys. osób

Ks. Adam Stachowicz
Wierni z diecezji sandomierskiej pielgrzymowali do patronów diecezji

Pod duchową opieką bp. Krzysztofa Nitkiewicza, bp. Edwarda Frankowskiego oraz kapłanów do Krakowa i Jędrzejowa, 22 września, pielgrzymowała wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu, przedstawiciele wspólnot zakonnych oraz wierni z całej diecezji. – Miejscem pierwszego spotkania pątników była archikatedra na Wawelu, gdzie w Ołtarzu Ojczyzny znajdują się relikwie św. Stanisława, biskupa i męczennika. Historię katedry i życie św. Stanisława przybliżył zebranym ks. Jacek Urban, a całą wspólnotę pielgrzymów wraz z Biskupami i kapłanami powitał ks. Zdzisław Sochacki, proboszcz archikatedry wawelskiej. Mszy św. sprawowanej przy konfesji św. Stanisława przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z bp. Edwardem Frankowskim, ks. Jerzym Dąbkiem, wikariuszem generalnym oraz kapłanami, którzy przybyli wraz z pielgrzymami. Pielgrzymka była podsumowaniem obchodów 200-lecia powstania diecezji oraz wspólnym dziękczynieniem za łaski otrzymane podczas roku jubileuszowego – informuje ks. Tomasz Lis rzecznik Kurii.

Rozpoczynając Eucharystię, Biskup Ordynariusz powiedział: – Kościół wyrasta z ziarna Ewangelii rzuconego w ludzkie serca i z przyjęcia sakramentu chrztu św. Św. Stanisław rzucał hojnie to ziarno na naszą sandomierską ziemię jako biskup krakowski. Ten zasiew zrosił obficie męczeńską krwią. Pragnął bowiem dla swoich wiernych i dla całej ziemskiej ojczyzny prawdziwej pomyślności. Chociaż mamy podobne pragnienia, nie potrafimy ich w pełni zrealizować. Za dużo w nas świata, któremu ulegamy, za mało Bożego ducha. A ten świat tworzy sobie różnych super herosów, żeby ich potem detronizować. Tylko ludzie święci są zawsze wielcy. Dlatego potrzebujemy przykładu i wsparcia św. Stanisława – naszego niebieskiego patrona. Sami sobie nie poradzimy. W tym właśnie ma nam pomóc wpisana w rok jubileuszowy pielgrzymka do jego relikwii i wspólna modlitwa – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

Podczas homilii ks. Jerzy Dąbek wskazał, że bp Stanisław ze Szczepanowa poświęcił swoje życie, broniąc zasad ewangelicznych, a rozwój jego kultu stanowił o jedności naszego narodu. – Św. Stanisław poniósł śmierć, broniąc zasad moralność, które obowiązują wszystkich – i lud i władców. Naraził się ówczesnym władcom życia społecznego i państwowego, a w konsekwencji został zamordowany z rozkazu króla Bolesława Śmiałego. Rozwijający się kult św. Stanisława stanowił dowód jedności narodu polskiego. Dziś – pielgrzymując do jego relikwii i wpatrując się w jego postać – módlmy się o tę jedność w naszym narodzie, naszych wspólnotach parafialnych, w naszych rodzinach – mówił kaznodzieja. – Obserwując współczesny świat, możemy stwierdzić, że w zasadzie nic się nie zmieniło albo niewiele w podejściu do nauki Pana Jezusa. Zasady Dekalogu i Ewangelii nadal budzą sprzeciw wielu środowisk, grup wpływu lub osób uzurpujących sobie władzę nad duszami i umysłami ludzkimi. Walka przybiera różne formy, a jedną z nich jest dzielenie ludzi między sobą, pozbawianie zaufania i wiarygodności. My jednak musimy pamiętać, że zostaliśmy powołani do osiągnięcia nieba, zmierzając do tego celu we wspólnocie – podkreślał ks. Jerzy Dąbek.

Na zakończenie Mszy św. Ordynariusz Sandomierski udzielił pielgrzymom błogosławieństwa relikwiami św. Stanisława, które wierni mogli uczcić w adoracji i osobistej modlitwie. Dzięki uprzejmości gospodarzy archikatedry wawelskiej pielgrzymi mogli zejść do krypt królewskich i zwiedzić zabytkową świątynię. Wiele grup pielgrzymów udało się także do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach oraz do innych krakowskich kościołów.

– Kolejnym punktem wspólnego pielgrzymowania był klasztor cystersów w Jędrzejowie, gdzie spędził ostatnie lata swojego życia i zmarł bł. Wincenty Kadłubek. W jędrzejowskim kościele pielgrzymów powitał o. opat Edward Stradomski. Modlitwę Koronki do Bożego Miłosierdzia i nabożeństwo ku czci bł. Wincentego poprowadził bp Edward Frankowski. Pielgrzymów relikwiami bł. Wincentego Kadłubka pobłogosławił bp Krzysztof Nitkiewicz. Na zakończenie każdy mógł ucałować relikwie błogosławionego mistrza Wincentego – relacjonuje Ksiądz Rzecznik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Kzenon/pl.fotolia.com

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Program „Mama 4+” przyjęty przez rząd

2019-01-22 13:43

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym. Dzięki nowym przepisom osoby, które wychowały co najmniej czworo dzieci i nie posiadają niezbędnych środków utrzymania, uzyskają prawo do otrzymania świadczenia. Na program „Mama 4+” w projekcie budżetu państwa na 2019 rok zarezerwowano ponad 801 mln złotych. Świadczenie będzie wypłacane od marca.

lorenkerns / Foter.com / CC BY

Gospodarzem projektu ustawy jest Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przyjęte przepisy to spełnienie obietnicy złożonej w kwietniu ubiegłego roku przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Dla kogo „Mama 4+”?

Celem projektowanych przepisów jest zapewnienie dochodu osobom, które zrezygnowały z zatrudnienia lub go nie podjęły ze względu na wychowywanie dzieci w rodzinach wielodzietnych.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mogło być przyznane matce, która urodziła i wychowała co najmniej czworo dzieci, a w przypadku śmierci matki dziecka albo porzucenia dzieci przez matkę – ojcu, który wychował co najmniej czworo dzieci;

o świadczenie będą mogły ubiegać się osoby, które nie posiadają niezbędnych środków do życia i osiągnęły wiek emerytalny. W przypadku kobiet to 60 lat, mężczyzn – 65 lat;

rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie przysługiwać wyłącznie osobom mieszkającym w Polsce i mającym (po ukończeniu 16 lat) tzw. ośrodek interesów życiowych na terytorium naszego kraju – przez co najmniej 10 lat;

rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mogło być przyznane obywatelom Polski lub osobom, mającym prawo pobytu lub prawo stałego pobytu w Polsce bądź obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) lub cudzoziemcom legalnie przebywającym na terytorium Polski;

uzyskanie prawa do świadczenia nie będzie związane z wcześniejszym opłacaniem składek na ubezpieczenia społeczne.

Po wejściu w życie nowych przepisów osoby spełniające kryteria, będą mogły złożyć wniosek do Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w celu uzyskania prawa do świadczenia. W przypadku, gdy osoba zainteresowana pobiera już świadczenie niższe od najniższej emerytury, świadczenie rodzicielskie będzie uzupełniać pobierane świadczenie do kwoty najniższej emerytury (od 1 marca 2019 r. 1100 zł). Natomiast, w przypadku osoby nie mającej prawa do żadnego świadczenia, wysokość rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego odpowiadać będzie tej kwocie. Zanim dojdzie do jego wypłaty Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zbada m.in. sytuację dochodową danej osoby.

Docenić trud, ochronić przed ubóstwem

– Rząd Zjednoczonej Prawicy od samego początku docenia trud rodziców, którzy zdecydowali się na wychowanie dzieci w rodzinach wielodzietnych. Nowymi przepisami chcemy uhonorować osoby, które, żeby wychować co najmniej czworo dzieci, zrezygnowały z pracy zarobkowej, a dziś żyją na granicy ubóstwa, nie mając prawa do świadczeń nawet na minimalnym poziomie. Rodzicielskie świadczenie uzupełniające zapewni im teraz podstawowe środki do życia – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Szacuje się, że z nowych przepisów skorzysta ok. 65 tys. osób, które dziś nie mają prawa do emerytury lub renty oraz 20,8 tys. osób, które pobierają świadczenia poniżej poziomu najniższej emerytury.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie corocznie waloryzowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem